Małgorzata Sieradzka: Manipulowanie ceną oferty może się skończyć jej odrzuceniem

Odmienna od warunków rynkowych kalkulacja wyceny powoduje naruszenie interesów przedsiębiorców, którzy swoje usługi wyceniają rzetelnie i zgodnie z bieżącą sytuacją ekonomiczną.

Aktualizacja: 29.07.2021 12:51 Publikacja: 29.07.2021 07:52

Małgorzata Sieradzka: Manipulowanie ceną oferty może się skończyć jej odrzuceniem

Foto: Adobe Stock

Opinia partnera

W postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego wykonawcy dążą do uzyskania przewagi konkurencyjnej, oferując korzystne warunki przyszłej dostawy, usługi lub roboty budowlanej. Nierzadko obserwuje się stosowanie mani- pulacji cenowej czy mechanizmu tzw. subsydiowania skrośnego w celu eliminacji konkurencji. Walka konkurencyjna na rynku zamówień publicznych jest pożądana, jeżeli jest uczciwa. Dlatego warto zastanowić się, w jakich okolicznościach manipulowanie ceną oferty jest czynem nieuczciwej konkurencji. Dopuszczenie się czynu nieuczciwej konkurencji stanowi przesłankę odrzucenia oferty wykonawcy. Art. 226 ust. 1 pkt 7 ustawy z 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (PZP) nakazuje zamawiającemu odrzucenie oferty stanowiącej czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (ZNKU).

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Opinie Prawne
Pietryga: Składka zdrowotna. Test zdany, ale schody dopiero się zaczną
Opinie Prawne
Łukasz Guza: Konsultacje publiczne, czyli test dla demokracji
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Mowa nienawiści, czyli koniec z wymyślaniem mi od dziadersów
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Co łączy sprawę Cyby i adwokata od „trumny na kółkach”
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Opinie Prawne
Jacek Bilewicz: Pułapka jednolitego statusu prokuratora