Aktualizacja: 13.03.2019 22:25 Publikacja: 13.03.2019 18:57
Foto: AFP
Ludzie patrzą i kiwają głowami: jeśli takie rzeczy nad Tamizą się dzieją, to co dopiero w Warszawie by było. Przełożywszy na góralski to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii, to jest mniej więcej tak: ci, co udawali, że elitą nie są, i podgrzewali kwestię brexitu kilka lat temu, by nią zostać, już się wdrapali na polityczną grzędę, już postrącali bardziej umiarkowanych polityków, już są elitą pełną gębą i nie odpuszczą, a ludzie niech się martwią. Zostawili premier May z negocjowaniem umowy, sami siedzą już tak wysoko, że z dołu widać im tylko gołe – wiadomo co – własnej nieskuteczności. Wprowadzili Wielką Brytanię w największy polityczny galimatias od końca II wojny światowej i choć rozwiązań oraz pomysłów na wyjście z impasu nie brakuje, to co jeden to gorszy, a świat zdumiony obserwuje bezradną Theresę May, która nie kryje, że sama nie wie, co robić, i deklaruje tylko, że zrobi, co jej każą posłowie. Dawno w Wielkiej Brytanii szef rządu nie ogłaszał tak bezceremonialnie czegoś w rodzaju: albo będzie wiosna, albo zima, albo się zastanowimy.
Można mówić tylko o sztucznej głupocie, a w najnowszych osiągnięciach o sztucznym sprycie. Bo co jest kluczem do inteligencji: świadomość, ciekawość, dusza?
Dlatego nie warto liczyć na to, że „na pewno nic się nie stanie” albo „jakoś tam będzie”
Zamiast uratować suwerenność Ukrainy i budować z Europą wspólny front przeciw Chinom i Rosji, czyli autorytaryzmowi, prezydent Donald Trump uderza w Unię Europejską, czyli najbliższego sojusznika USA.
Kiedy pod koniec zeszłego tygodnia medialne bańki w Polsce fascynowały się rozdeptanym naleśnikiem oraz policją uganiającą się po mieście za byłym ministrem, w Niemczech rozegrały się sceny prawdziwego i fascynującego politycznego dramatu.
Ministerstwo Kultury nie będzie informowało o miejscach, gdzie planowane są ekshumacje polskich ofiar zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów. Argumentacja resortu zupełnie do mnie nie przemawia.
Sławomir Mentzen, który startuje w wyborach prezydenckich, zapowiedział, że jeśli wygra, odbierze ordery „tym, którzy kłamali na temat polskiej historii”. A co z tymi, którzy tej historii nie znają? Bo sam należy do tego grona.
Mariusz Błaszczak, ujawniając plany użycia wojska w czasie kampanii wyborczej, igrał z wiarygodnością naszego państwa. Do politycznej młócki wykorzystał wojsko, a także podległy mu urząd.
Jeśli z powodu sporów w wymiarze sprawiedliwości nie dojdzie do prawomocnego osądzenia stalinowskiej zbrodni, będzie to blamaż całego państwa.
Zarówno okrzyk „Nie bać Tuska”, jak i „***** ***” mają charakter wulgarny. Czy oznacza to, że automatycznie zostaje popełnione wykroczenie?
Jeśli osoba prowadzi kilka przedsiębiorstw, to mamy do czynienia z kilkoma administratorami. W razie nałożenia kar z RODO ich obroty nie powinny być kumulowane.
Intrygujące jest to, czy sztuka może i powinna wpływać na kształt prawa i wybory dokonywane przez sądy.
Samorząd adwokatów - zawodu zrzeszającego ludzi wszechstronnie wykształconych inspiruje się „Moralnością pani Dulskiej”.
Przepisy nie nakazują oznaczania, że treści, które publikujemy, zostały stworzone lub współtworzone przez AI. Nie mamy więc pewności, czy ich autorem jest człowiek czy sztuczna inteligencja.
Słuchając i oceniając publiczne wypowiedzi prawników, wiele osób łapie się za głowy, a powinniśmy zacząć od ustalenia, w jakiej roli oni występują.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas