[b]Shinzo Nakanishi:[/b] Tata nano ma kosztować 100 tys. rupii, a nasz najtańszy model Maruti 800, który produkowany jest od 22 lat na zamortyzowanych maszynach, kosztuje dwa razy tyle. Nie jesteśmy w stanie zejść niżej z ceną i ponadto uważamy, że nie ma takiej potrzeby. Nie chcemy wchodzić w ten segment. Najważniejszym rynkiem dla nano mają być Indie, które w ostatnich dziesięciu latach bardzo się rozwinęły. Rośnie zamożność społeczeństwa, zmienia się styl życia i Suzuki rośnie razem z rynkiem.

[b]Czyli sądzi pan, że klienci oczekują lepiej wyposażonych pojazdów?[/b]

Widzimy to po sprzedaży maruti. Podstawowy model kosztuje 200 tys. rupii, wersja lux z klimatyzacją 260 tys., a super de lux mająca dodatkowo elektrycznie podnoszone szyby – 280 tys. Każdego miesiąca sprzedajemy w Indiach 20 tys. maruti, z czego tylko 10 procent to wersja podstawowa, a 60 procent super de lux. Podobnie jest z innymi modelami Suzuki: WagonemR, Alto. Największym zainteresowaniem cieszą się auta o długości do 3,5 m.