Rynek będzie się rozwijał

Bartosz Baca, ekspert ds. lotnictwa

Publikacja: 20.09.2012 02:00

Bartosz Baca

Bartosz Baca

Foto: Archiwum

"Rz": Jaka jest kondycja rynku lotnictwa biznesowego w Polsce?

Nasz rynek, w porównaniu np. z rynkiem niemieckim, jest dużo słabiej rozwinięty. Ma to bezpośredni związek z poziomem zamożności Polaków.  Im więcej dużych firm w kraju, tym więcej statków powietrznych w Polsce i operacji lotniczych.

Lotnictwo General Aviation, którego częścią jest lotnictwo biznesowe, obecnie rozwija się na małych lotniskach aeroklubowych i 11 dużych lotniskach komunikacyjnych.

Jaka jest przyszłość rynku?

Zgodnie z prognozami cały ruch lotniczy ma rosnąć. Poziom, jaki obecnie osiągnęły linie lotnicze w Niemczech, mamy osiągać w roku 2035. Analogicznie będzie rosnąć ruch biznesowy. Trudno o konkretne liczby. To zbyt mały segment rynku, by ktokolwiek zajmował się przygotowywaniem dokładnych prognoz.

Małe samoloty dalej pozostaną na głównych lotniskach?

W najbliższej przyszłości tak. Przepustowość portów lotniczych jest wystarczająca. Z czasem to jednak będzie się zmieniać. Obsługa związana ze startem i lądowaniem małego samolotu zajmuje tyle samo czasu, co dużego Boeinga. Jest on jednak lżejszy i przywozi mniej pasażerów niż samolot używany w ruchu regularnym, co oznacza mniejsze wpływy do kasy portów. Wraz ze wzrostem ruchu liniowego ruch samolotów prywatnych będzie przenoszony na mniejsze, sąsiadujące lotniska, np. takie jak Kosakowo w Gdyni.

Opinie Ekonomiczne
Leszek Pacholski: Interesy ludzi nauki nie uwzględniają potrzeb polskiej gospodarki
Opinie Ekonomiczne
Damian Guzman: Czy polskie firmy będą przenosić się do Rumunii?
Opinie Ekonomiczne
Marek Góra: Nieuchronność dłuższej aktywności zawodowej
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Fałszywy ton nacjonalizmu
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Apel do kandydatów na urząd prezydenta