Zdrowie zapomniane przez premiera

Ministerstwo Zdrowia planuje, by już w połowie 2014 roku możliwe było dodatkowe ubezpieczenie się w publicznej służbie zdrowia

Aktualizacja: 15.10.2012 02:21 Publikacja: 15.10.2012 02:19

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Instytut Centrum Zdrowia Dziecka ograniczył przyjęcia chorych dzieci z powodu kłopotów finansowych, po zmianach w refundowaniu leków wielu pacjentów nie stać na  wykupienie recept, a na wizyty u lekarza specjalisty czeka się miesiącami. Stan opieki zdrowotnej po pięciu latach rządów PO pod żadnym względem się nie poprawił. Tymczasem szef rządu, przedstawiając plan działań na najbliższe lata,   ani słowem nie wspominał o pomysłach na poprawienie tego obszaru.

Wiceminister zdrowia Sławomir Neuman w rozmowie z „Rz" nie uważa, że to źle.  – Premier swoje wystąpienie poświęcił sposobom walki z kryzysem, a w służbie zdrowia nie ma obszarów, które po zainwestowaniu w nie pieniędzy  mogłyby stać się kołem zamachowym gospodarki, w służbie zdrowia nie znajdziemy recepty na kryzys gospodarczy – tłumaczy wiceminister. – Co nie znaczy, że nie mamy pomysłów, jak poprawić sytuację w opiece zdrowotnej.

Resort zdrowia, zgodnie ze słowami Neumana, kończy prace nad  rewolucyjnymi zmianami.

Jeszcze w tym roku  trafi do Sejmu ustawa reformująca NFZ, która m.in. ma likwidować centralne dzielenie pieniędzy i  powołać agencję wyceniającą procedury medyczne. Równolegle w ministerstwie toczą się też prace nad kartą pacjenta.

– Te dwie ustawy, jeżeli przejdą przez Sejm, będą wstępem do wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń w publicznej służbie zdrowia – zapowiada Neuman. –  Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to nowe ubezpieczenia mogłyby wejść w życie  już w połowie 2014 r.

Neuman  tłumaczy, że już w tej chwili pacjenci wydają ok. 30 miliardów złotych rocznie na leczenie w  prywatnych przychodniach, płacąc za abonament lub bezpośrednio za wizytę. To prawie połowa tego, czym dzisiaj dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Chcemy, żeby mieli możliwość dodatkowego ubezpieczenia się w publicznej służbie zdrowia – mówi Neuman. I dodaje, że szczegóły przygotowywanych reform zostaną przedstawione w ramach cyklu konferencji prasowych zapowiedzianych przez szefa rządu.

Opozycja jednak nie wierzy w zapowiedzi resortu. Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia w rządzie PiS,  mówi, że o planach podziału NFZ czy wprowadzeniu dodatkowych ubezpieczeń dyskutuje się od lat. – Ale na papierze ciągle niczego nie ma – zaznacza Piecha. – Jestem pewien, że nic nie jest do końca przedyskutowane, nawet strategiczny kierunek zmian w opiece zdrowotnej.  Dlatego premier świadomie nic na ten temat nie powiedział.

Piecha dodaje, że resort nie przygotował nawet dokumentu o zamierzeniach na najbliższe lata, bo „nie ma zielonego pojęcia", co robić. – Stan służby zdrowia  jest jedną z katastrofalnych porażek ostatnich pięciu lat – konkluduje poseł PiS.

Ochrona zdrowia
Pacjent ma prawo złożyć skargę do NFZ. Gdzie i jak ją zgłosić?
Ochrona zdrowia
Konkurs na onkologię z Funduszu Medycznego. Dodatkowe 300 mln na inwestycje
Ochrona zdrowia
Gen. Grzegorz Gielerak: szpitale polowe staną się jednym z celów Rosjan
Ochrona zdrowia
Szkoły przyszpitalne w Polsce w cieniu dwóch systemów
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Ochrona zdrowia
Fundusz Medyczny. Konkurs na onkologię w trybie przyspieszonym?