Reklama

Emisje obligacji głównie dla detalu

Papiery deweloperów oferują odsetki wyższe niż lokaty bankowe i obligacje skarbowe. Co z ryzykiem?

Publikacja: 28.07.2022 21:10

Wpływy z obligacji pozwalają m.in. kupić ziemię. Banki wolą pożyczać na samą budowę

Wpływy z obligacji pozwalają m.in. kupić ziemię. Banki wolą pożyczać na samą budowę

Foto: Inpro

Obligacje korporacyjne to istotne paliwo deweloperskich silników. W ostatnim czasie budowniczowie mieszkań i nieruchomości komercyjnych mogą liczyć na inwestorów indywidualnych. Kilka ofert uplasowanych przez Echo Investment i Cavatina Holding spotkało się z nadsubskrypcją (popyt na papiery przewyższał oferowane pule), programy publicznych emisji papierów przyjmują kolejne firmy.

Czym kuszą spółki

Develia zapowiedziała złożenie prospektu w sprawie programu o wartości do 150 mln zł. Z kolei Marvipol chce ruszyć z programem o wartości 200 mln zł, po tym jak na początku roku wykorzystał w pełni wcześniejszy, o wartości 70 mln zł.

Zapał emisyjny zatem nie słabnie, chociaż deweloperzy muszą się liczyć z większymi kosztami obsługi długu po ostatnich podwyżkach stóp procentowych w Polsce, a co za tym idzie WIBOR-ów – przy czym w lipcu wzrost wskaźnika wyhamował.

W ostatnich ofertach Echo i Cavatina oferowały marże odpowiednio 4 i 4,5 pkt proc. ponad WIBOR 6M, czyli kupony 11,3–11,8 proc. przy inflacji w czerwcu 15,5 proc.

Kupony rekordzistów sięgają 13–15 proc. w skali roku, jeśli słone marże (6,5–7,75 pkt proc.) dodać do bieżącego wskaźnika.

Reklama
Reklama

Najniższe marże to 1,3–1,75 pkt proc., co oznacza kupony 8,6–9 proc. W uprzywilejowanej pozycji są spółki, które emitowały papiery ze stałymi odsetkami rzędu 6 proc. – a przecież jeszcze w zeszłym roku, w realiach ultraniskich stóp, była to propozycja mająca wręcz skusić do inwestycji. Dziś takie oprocentowanie mają lokaty. Dlatego też korporaty ze stałym oprocentowaniem można na Catalyst kupić z dyskontem nawet kilku punktów procentowych wobec wartości nominalnej (to szansa na dodatkowy zarobek, jeśli papiery będzie się trzymać do wykupu).

Grunt to ostrożność

Dopiero od niedawna deweloperzy przeprosili się z detalem, wcześniej kierowali emisje niemal wyłącznie do inwestorów instytucjonalnych. Pytanie, czy Kowalscy dalej chętnie będą obejmować papiery, czy marże 4–4,5 pkt proc., jakie widzieliśmy w ostatnich ofertach, wystarczą do przyciągnięcia kapitału. Ważne jest także postrzeganie branży – tymczasem chociażby rynek mieszkaniowy raportuje mocną redukcję sprzedaży.

– Emisje kierowane do inwestorów detalicznych będą dominowały na rynku co najmniej do końca tego roku. Inwestorzy instytucjonalni mierzą się cały czas z odpływem aktywów i tu pierwszą pozytywną informację może przynieść spodziewany koniec cyklu podwyżek stóp procentowych, którego oczekiwanie widoczne jest w stabilizacji poziomu WIBOR – mówi Mateusz Mucha, analityk rynku nieruchomości. – Uważam, że papiery deweloperów wciąż stanowią ciekawą alternatywę pod względem inwestycyjnym i walki z inflacją, należy tylko przeprowadzić solidną analizę kredytową emitenta i kupować instrument, który się rozumie. Najbezpieczniejsze wydają się oczywiście papiery o krótkich terminach zapadalności, czyli o horyzoncie czasowym, który umożliwia stosunkowo łatwe zaprognozowanie, co będzie działo się z daną spółką – dodaje.

Zdaniem Muchy kondycja branży jest cały czas dobra, aczkolwiek wchodzimy w okres, kiedy część podmiotów będzie musiała nieco przemodelować prowadzony biznes.

– Na pewno w najbliższym czasie niemożliwe będzie osiąganie rekordowych poziomów sprzedaży mieszkań, ponieważ popyt kredytowy zdecydowanie zmalał wśród Kowalskich. Nieruchomości dalej są kupowane jako inwestycja, aczkolwiek posiadacze gotówki mają coraz szerszy dostęp do alternatyw, więc zobaczymy jak ten popyt będzie wyglądał długofalowo. Dużą rolę do odegrania mają fundusze PRS, ale i one muszą zmierzyć się z rosnącym kosztem finansowania inwestycji – mówi Mucha.

Zdaniem eksperta deweloperzy po tłustych latach prosperity będą uruchamiać mniej inwestycji, elastycznie dostosowywać podaż do istniejącego popytu oraz ostrożnie kupować nowe grunty. To powinno spowodować akumulację gotówki i coraz częściej może przekładać się na przedterminowe wykupy obligacji.

Reklama
Reklama

Część spółek stara się już zredukować dług w obliczu wysokich kosztów odsetek. Poważniejsze ruchy w sprawie przedterminowego wykupu części papierów zapowiedziały Ghelamco (prawie 125 mln zł) i Marvipol (26 mln zł). Wykup zapadających w 2024 r. obligacji za 30 mln zł został określony jako priorytet przez PA Nova.

Na koniec czerwca wartość notowanych na Catalyst obligacji spółek deweloperskich wynosiła 7,32 mld zł, z czego 695 mln zł pozostawało do wykupu do końca 2022 r., 2 mld zł w przyszłym, a 2,9 mld zł w kolejnym roku. Zadłużenie deweloperów czysto mieszkaniowych sięgało łącznie 2,7 mld zł.

Nieruchomości
PRS może urosnąć na kryzysie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości mieszkaniowe
Pozorna eksplozja produkcji mieszkań
Nieruchomości mieszkaniowe
Mocny czerwiec na rynku produkcji mieszkań
Nieruchomości mieszkaniowe
Develia buduje platformę najmu
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama