Reklama

Zamiast wózka inwalidzkiego

Dzięki urządzeniu, które wynaleźli izraelscy naukowcy, osoby poruszające się na wózku inwalidzkim będą mogły z niego wstać

Publikacja: 03.12.2010 16:12

Zamiast wózka inwalidzkiego

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

Był rok 1997, kiedy Amit Goffer przeżył wypadek samochodowy. Został sparaliżowany. Od tamtej pory jedna myśl nie dawała mu spokoju: dlaczego osoby takie jak on mogą poruszać się jedynie z pomocą wózka inwalidzkiego? Czyżby nie było dla nich innego rozwiązania?

Wymyślił alternatywę w postaci zautomatyzowanych spodni. Urządzenie wyposażone w czujniki i silniczki ma pomóc sparaliżowanym stać, chodzić, a nawet wspinać się po schodach. Goffer zainteresował swoim pomysłem komercyjną firmę Argo Medical Technologies Ltd. Po kilku latach badań klinicznych, jego wynalazek już w styczniu będą mogły kupić pierwsze ośrodki rehabilitacyjne.

ReWalk – taką nazwę nosi urządzenie – ma ważyć 16 kg. Będzie się je nakładać na ubranie. W jego skład wejdą zmodyfikowane szelki na nogi – wyposażone w czujniki ruchu i zmotoryzowane stawy, które zareagują na subtelne ruchy górnej części ciała i zmiany równowagi. Jego elementem będzie też specjalna uprząż, zakładana wokół talii i ramion, co umocuje urządzenie na człowieku. Ma ono działać dzięki trzem akumulatorom. Podczas obsługiwania ReWalk wydaje odgłosy przypominające dźwięki towarzyszące ruchom Robocopa – bohatera filmu z lat 80. – Maszyna ta nie może chodzić sama. Tak jak samodzielnie nie mogą chodzić jej potencjalni użytkownicy. Tylko połączenie ich sił skutkuje ruchem – tłumaczy Oren Tamari, dyrektor wykonawczy Argo.

Według niego, regularne używanie ReWalk może zapobiegać komplikacjom, które często pojawiają się u osób sparaliżowanych, tj. zaburzenia krążenia, trawienia czy pracy układu moczowego.

Niestety, zaporowa może być cena urządzenia. Ma ono kosztować ok. 100 tys. dolarów. Jest szansa, że z czasem suma ta stopnieje. Podobne aparaty dla osób sparaliżowanych chcą bowiem wypuścić na rynek inne firmy. Przykładowo, w drugiej połowie 2011 roku ma się pojawić eLEGS produkcji Berkeley Bionics z Kaliforni.

Reklama
Reklama

Sam inicjator izraelskiego wynalazku nie będzie mógł z niego skorzystać. Amit Goffer jest sparaliżowany od szyi w dół. Tymczasem do obsługi ReWalk potrzebne będą ręce. Choćby po to, by wspierać się jednocześnie na kulach, które mają pomóc w utrzymaniu równowagi. Ale Argo już pracuje nad wersją urządzenia dla osób, które mają sparaliżowane wszystkie cztery kończyny. Ci, którzy testowali wersję podstawową przekonują, że daje wiele korzyści.

– Operowanie ReWalk można porównać do kierowania samochodem. To wspaniałe uczucie – mówi Radi Kaiuf, mężczyzna, który został sparaliżowany w wyniku obrażeń, jakich doznał podczas służby wojskowej w 1988 roku. – Mam trzyletnią córkę, która pierwszy raz zobaczyła mnie w pozycji stojącej. Przez chwilę milczała, a potem powiedziała: Tatusiu, ty jesteś taki wysoki. To było niesamowite.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama