Wskutek kontrolowanej eksplozji, której dokonała podczas letnich manewrów na Bałyku niemiecka marynarka wojenna, na dnie morza powstał krater o głębokości 1,5 metra i szerokości 5 metrów. Eksperci i obrońcy przyrody podkreślają, że jest to równoznaczne ze zniszczeniem morskiej flory i fauny w promieniu do 30 metrów.
Eksplozji dokonano wysadzając 39 min morskich pochodzących z okresu II wojny światowej w rezerwacie Fehmarnbelt. - Wszystko w zasięgu od 10 do 30 metrów zostało zabite - powiedział w rozmowie z Deutsche Welle szef NABU, niemieckiej organizacji ochrony przyrody. - Ten incydent jest niedopuszczalny i świadczy o ignorowaniu obwiązujących przepisów o ochronie przyrody i niedostatecznej świadomości ekologicznej w marynarce wojennej, jak również całkowitym blamażu polityków w podejściu do problemu niewybuchów z okresu ostatniej wojny - dodał.