Chodzi o deklarację podpisaną przez obu premierów po nowelizacji ustawy o IPN, z której polski parlament usunął przepisy mówiące o odpowiedzialności karnej wobec osób, które - wbrew faktom - przypisują odpowiedzialność za nazistowskie zbrodnie z czasów II wojny światowej narodowi polskiemu.
"Nie ma wątpliwości, że w Polsce, nawet przed wojną, był obecny zajadły antysemityzm i że dochodziło do pogromów, w których mordowano Żydów (na przykład pogrom w Przytyku w 1936 roku" - pisze historyk. "W czasie wojny dziesiątki tysięcy Polaków brały udział w mordowaniu (w Jedwabnem i w innych miejscach) i w wydawaniu Żydów, którzy ukrywali się przed Niemcami" - dodaje.