Reklama
Rozwiń
Reklama

Jak zmarł ojciec Ziobry

Chcę zdjęcia klauzuli tajności, jaką nałożono na śledztwo w sprawie śmierci mojego ojca – ujawnia „Rz” Zbigniew Ziobro

Publikacja: 25.07.2008 02:58

Zbigniew Ziobro z matką Krystyną przez cztery godziny uczestniczyli wczoraj w posiedzeniu sądu, któr

Zbigniew Ziobro z matką Krystyną przez cztery godziny uczestniczyli wczoraj w posiedzeniu sądu, który rozpatrywał ich zażalenie na umorzenie śledztwa

Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik

Taki wniosek złożył wczoraj przed krakowskim sądem rozpatrującym przez cztery godziny za zamkniętymi drzwiami jego zażalenie na umorzenie śledztwa.

– Klauzulę tajności wprowadzono bez mojej wiedzy – twierdzi minister sprawiedliwości w rządzie PiS.

Postanowił wraz z rodziną, że już po zakończeniu postępowania umieszczą na stronie internetowej wszystkie dokumenty medyczne, zeznania i opinie związane z okolicznościami leczenia i śmierci Jerzego Ziobry.

– To była bardzo trudna decyzja, ale konieczna wobec fałszywych oskarżeń, jakie przez wiele miesięcy kierowano przeciwko mnie w tej sprawie. Chcę, aby każdy mógł przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie – mówi „Rz” Zbigniew Ziobro. – Nie pragnę odwetu, ale chcę ustalenia prawdy. Ojcu życia nie przywrócę, ale zwracając uwagę na konieczność przestrzegania standardów w leczeniu, zapobiegnę innym niepotrzebnym tragediom. Robię to z szacunku dla zawodu lekarskiego, jestem zresztą z lekarskiej rodziny.

Sąd nie zdecydował wczoraj, czy zażalenie jest zasadne. – Zostały zgłoszone nowe zarzuty i dodatkowa opinia medyczna. Sąd musi mieć czas na skonfrontowanie ich z materiałem dowodowym. Dlatego posiedzenie zostało odroczone do 5 września – poinformowała Angelika Michalik z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Reklama
Reklama

Jerzy Ziobro leczył się kardiologicznie w jednej z klinik krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego. Zmarł niespodziewanie 2 lipca 2006 r., tuż przed planowanym wypisaniem do domu, a po zabiegach poszerzania naczyń wieńcowych. Miesiąc po śmierci brat ówczesnego ministra Witold Ziobro złożył w prokuraturze doniesienie, twierdząc, że ojciec mógł być nieprawidłowo leczony.

Prokuratura Rejonowa dla Krakowa Śródmieścia-Wschód wszczęła śledztwo dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, czego skutkiem była śmierć pacjenta. W marcu 2007 r. śledztwo przeniesiono do Ostrowca Świętokrzyskiego. Po roku prokuratura je umorzyła – uznała, że lekarze i pielęgniarki nie narazili Jerzego Ziobry, nawet nieumyślnie, na utratę zdrowia i życia, a śmierci pacjenta nie można było zapobiec. Śledczy powołali się na kompleksową opinię biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi.

Zbigniew Ziobro, jego matka i brat złożyli do sądu zażalenie. U ekspertów z USA, Szwecji, Izraela i Polski zamówili pięć prywatnych opinii. Kwestionują one postępowanie krakowskich lekarzy i wskazują na błędy w leczeniu. Zdaniem śledczych z Ostrowca nie jest to jednak wiarygodny materiał dowodowy, a jedynie prywatne opinie sporządzone na podstawie niepełnej dokumentacji, m.in. bez znajomości zeznań medyków.

masz pytanie, wyślij e-mail do autoraj.sadecki@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama