Reklama
Rozwiń
Reklama

Oszuści czy marketingowcy

Wpłać 115 zł i znajdź się w Krajowym Rejestrze Pracowników i Pracodawców. Firma, mimo prowadzonego dochodzenia, nadal śle pisma do przedsiębiorców

Publikacja: 26.04.2012 01:44

Oszuści czy marketingowcy

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Faktury, rachunki, należności – to dla przedsiębiorców codzienność. W gąszczu dokumentów łatwo o błąd i mimowolne wniesienie nieobowiązkowej opłaty.

Do Joanny Jabłońskiej z Bielska-Białej prowadzącej portal o nazwie Krajowy Rejestr Pracowników i Pracodawców pewnego dnia zgłosiła się kobieta, która zażądała zwrotu 115 zł. – Kompletnie nie wiedziałam, o co jej chodzi – wspomina Jabłońska. – Chciałam stworzyć rodzaj platformy informacyjnej dla przedsiębiorców. Nigdy i od nikogo nie żądałam opłat.

Wielu właścicieli firm rozpoczynających działalność gospodarczą dostało pismo wysłane przez Krajowy Rejestr Pracowników i Pracodawców. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie urzędowego. Przypomina, że danego dnia firmę wpisano do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej prowadzonej przez Ministerstwo Gospodarki. Dalej są odwołania do ustawy z 15 września 2000 r., na podstawie której rejestr utworzono, i rozporządzenia KRPiP. A także prośba o wpłatę 115 zł i wypełniony blankiet przelewu. Jej uiszczenie to warunek uwidocznienia w rejestrze.

Jednak Krajowy Rejestr Pracowników i Pracodawców nie jest instytucją państwową. To firma zarejestrowana w Warszawie. Artykuł ustawy, na który się powołuje, dotyczy trybu powoływania spółek. O sprawie pisały media kilka miesięcy temu. Na internetowych forach zaroiło się od wpisów, w których słowo "oszustwo" odmieniane było przez wszystkie przypadki.

Nikogo nie oszukujemy. Pismo konsultowaliśmy z prawnikami

Reklama
Reklama

Skutki działalności spółki Joanna Jabłońska, jak mówi, odczuła boleśnie. Jej projekt znalazł się w rozsypce. – Straciłam dorobek życia – twierdzi.

Sprawą pism zainteresowały się prokuratura i policja. – Prowadzimy dochodzenie. Sprawdzamy, czy nie doszło do oszustwa. Na razie mamy około 100 pokrzywdzonych, którzy złożyli zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa – informuje Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Postępowanie trwa od jesieni zeszłego roku. Tymczasem spółka nadal wysyła pisma do przedsiębiorców z prośbą o wpłatę 115 zł. Jej prezes Michał Gawiński przekonuje: – Nikogo nie oszukujemy. Pismo, które rozsyłamy, było konsultowane z prawnikami. W nagłówku zawiera informację, że KRPiP to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Można też z niego wyczytać, że stanowi ofertę handlową, a opłata jest fakultatywna. Tę informację zapisano drobnym drukiem u dołu strony. Brzmi: "Oferta handlowa w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Fakultatywność wpisu do Rejestru wynika z obowiązujących przepisów prawa".

Co przedsiębiorcy mogą otrzymać za 115 zł? – Nasza oferta obejmuje na przykład założenie darmowej strony internetowej czy rozliczenia PIT – wylicza Gawiński. I dodaje: – Każdy z naszych klientów może w ciągu dziesięciu miesięcy wycofać się z umowy i dostać pieniądze z powrotem.

O tym wszystkim w druku nie ma słowa. Pytam: – A nie można było tego umieścić w piśmie?

– Chcieliśmy wywołać u adresatów zainteresowanie. Sprawić, by szukali informacji i na przykład weszli na naszą stronę internetową. Jeśli poczuli się wprowadzeni w błąd, to i tak odnieśli korzyść, bo czegoś się nauczyli – mówi Gawiński.

Reklama
Reklama

Prok. Zawada-Dybek: – Jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów. Ale sprawa jest rozwojowa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama