Reklama
Rozwiń
Reklama

Celebryci – szoł, że hej

Jak wsadzić głowę katolickiego publicysty do ciekłego azotu, innego nazwać gnidką, a prezydenta Rzeczypospolitej wyzwać od chamów

Aktualizacja: 14.07.2012 22:42 Publikacja: 14.07.2012 16:00

Celebryci – szoł, że hej

Foto: ROL

Eleganckie garnitury, makijaż i mocne słowa: o kulturze politycznej i spadku poziomu debaty publicznej, otwartości na różne poglądy, tolerancji i szacunku dla przeciwników politycznych. Telewizyjni celebryci starannie budują swój wizerunek u odbiorcy. Coraz częściej jednak – zwłaszcza prywatnie – na forach internetowych, blogach i portalach społecznościowych pokazują zupełnie inne oblicze. Nie szczędzą knajackich określeń wobec tych, z którymi im nie po drodze. Nierzadko też nie jest im obca mowa nienawiści.

– Wielu ludzi, nie tylko celebrytów, nie zdaje sobie sprawy, że nowe media, takie jak Internet i portale społecznościowe, liczą się tak samo jak te tradycyjne – zwraca uwagę w rozmowie z „Rz" dr Tomasz Płonkowski, medioznawca z UW.

Ciekły azot i gnidka

Jarosław Kuźniar to jeden z prezenterów TVN 24, prowadził też telewizyjny program muzyczny „X-Factor". W wywiadach porównuje się do Lucjana Kydryńskiego. Występując przed kamerami TVN, zazwyczaj jest uprzedzająco grzeczny dla swoich gości – zwłaszcza jeśli reprezentują środowiska bliskie koalicji rządzącej. Przedstawiciele opozycji często mają zastrzeżenia co do jego obiektywizmu.

– Dziennikarz ma mieć swoje zdanie i ma umieć się nim dzielić. Ale dziennikarz musi też umieć szanować zdanie innych i umieć z nim polemizować – przekonywał w czerwcu Kuźniar w wywiadzie dla portalu WirtualneMedia.pl.

A jak wygląda szacunek dla zdania innych i umiejętność polemiki samego Kuźniara, gdy w pobliżu nie ma już kamer? Pewne światło na to rzuca twitterowa i blogowa aktywność prezentera, w której – jak sam zaznaczył – „wyraża swoje osobiste poglądy". Tam miejsca na tolerancję dla interlokutorów już nie ma.

Reklama
Reklama

– Głowę red. Terlikowskiego (Tomasza – red.) warto by czasem zanurzyć w ciekłym azocie dla dobra potomnych – napisał 9 lipca na Twitterze, komentując w ten sposób sprzeciw katolickiego publicysty wobec pojawiających się na scenie politycznej propozycji pełnej dostępności metody zapłodnienia in vitro.

– Redaktor Kuźniar to szczególny przypadek. Najpierw sam wywołał agresję do siebie, kiedy zapowiedział, że odejdzie, jeśli wystarczająca liczba ludzi o to poprosi. Wydaje mi się, że od tego czasu stał się bardziej sfrustrowany i agresywny – ocenia dr Płonkowski.

Wiosną internauci zorganizowali masową akcję wysyłania listów do ITI z prośbą o zwolnienie Kuźniara. Sam dziennikarz zapowiedział, że jeśli takich e-maili przyjdzie tysiąc, odejdzie z pracy. Przyszło ponad pięć tysięcy, ale Kuźniar nie zrezygnował. A autorów listów nazwał masochistami i smutną prawicą. Kuźniar zaatakował też innego dziennikarza Łukasza Warzechę, publicystę „Faktu", z którym wdał się w dyskusje na Twitterze. Prezenter TVN 24 szybko zrezygnował z merytorycznej dyskusji, by zaatakować ad personam. „Przepraszam, kim jest Łukasz Warzecha?" – zapytał Kuźniar i dodał: „Poranna rozmowa z @Konrad Piasecki skłoniła mnie do przejrzenia atlasu owadów, ale tam o @lwarzecha sza".

Na tym się jednak nie skończyło. – Lektura pana tekstów, którą nadrobiłem, wymusza stwierdzenie, że jest pan jedynie niespełnioną gnidką – zatwittował Kuźniar.

– Byłem zaskoczony, bo mimo mojego krytycznego stosunku do Kuźniara, który nie trzyma poziomu dziennikarstwa, sądziłem, że stać go na bardziej wyrafinowaną, merytoryczną krytykę, złośliwy dowcip. Tymczasem okazał się prymitywnym chamem – mówi „Rz" Warzecha.

Awaria synaps

Ale Kuźniar nie jest jedyną medialną gwiazdką, która sięga po obraźliwe określenia.

Reklama
Reklama

– Celebryci, których funkcją jest celebrowanie siebie, zwracanie na siebie uwagi, łatwo mogą osiągnąć ten cel, używając ostrych czy szokujących wyrażeń i słów. Ale też chcą się przypodobać ludziom, którym to imponuje – komentuje w rozmowie z „Rz" dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny z UMCS.

Samemu Kuźniarowi oberwało się od Moniki Olejnik określanej mianem „damy polskiego dziennikarstwa". Kiedy niedawno prezenter TVN w porannym programie kpił z polskich katolików i nawoływał do rozwiązania Kościoła katolickiego, Olejnik zareagowała, ironicznie określając Kuźniara mianem Kapłana poranka. I na swoim profilu facebookowym wytknęła: „chyba mu się synapsy zagotowały". Moniki Olejnik nie udało nam się w piątek poprosić o komentarz. Dziennikarka zastrzegła, że jest na urlopie.

Kuźniar był obok Zbigniewa Hołdysa, dawnego lidera Perfectu, jednym z niewielu celebrytów, którzy wzięli w obronę Jakuba Wojewódzkiego i Michała Figurskiego po ich skandalicznych słowach o gwałceniu Ukrainek. Obaj wystąpili na okładce „Newsweeka" obok wielkiego napisu „Nie zabijajcie nas". Skarżyli się, że są coraz bardziej brutalnie atakowani przez internautów, a krytyka wobec nich ogranicza się do wulgaryzmów.

Jednak sam Hołdys w słowach nie przebiera. W trakcie wyborczej kampanii parlamentarnej muzyk na swoim dziś już nieistniejącym profilu facebookowym zamieścił fotografię szafy z wiszącymi hakami i podpisał ją: „Widok z szafy Jarosława Kaczyńskiego. Ponurego średniowiecznego ch...". O liderze opozycji napisał też: „Żaden ubek znany mi z imienia i nazwiska nie narobił tyle gnoju w relacjach między Polakami, co ten posr...ec".

Z kolei artystów, którzy odmówili grania za darmo dla WOŚP, określił mianem „zdemoralizowanych ch...".

Celebryci i świnie

– Do mowy coraz częściej przenikają wulgaryzmy, jest coraz większe na to przyzwolenie, a niektórym ludziom po prostu taki język się podoba – komentuje dr Siudem.

Reklama
Reklama

Jak bardzo, pokazała tysiącom zaskoczonych internautów reakcja Moniki Richardson po debacie z Krzysztofem Bosakiem z Fundacji Republikańskiej w ubiegłym roku. Na swoim profilu facebookowym, tłumacząc się ze słabego występu, Richardson eurorealistów określiła mianem wykluczonych, sfrustrowanych ludzi, a samego Bosaka – mianem neofaszysty i świni. Celebrytka nie przebierała w słowach:  „Takie powiedzenie jest mądre: kto za młodu nie był lewicowy, ten na starość będzie świnią. Na Bosaka przyszło wcześniej" – napisała Richardson.

– W świecie celebrytów, zwłaszcza tych salonowych, istnieje przyzwolenie, by tych, którzy mają inne poglądy niż politycznie poprawne, niekoniecznie bliskie obozowi władzy, znieważać dość wulgarnie – uważa Krzysztof Bosak.

Poniekąd zwrócił też na to uwagę Michał Figurski, który razem z Jakubem Wojewódzkim stracili pracę w Eska Rock po chamskich odzywkach na temat Ukrainek.

Co wolno celebrycie

„Nagle ktoś uznał, że dopóki ironizowaliśmy na temat PiS-u, Jarosława Kaczyńskiego, gejów, ojca Rydzyka, Baracka Obamy czy nawet Jezusa, to nic się nie stało, ale temat Euro i ukraińskich kobiet już nie podlega sarkastycznym uwagom" – dziwił się w jednym z wywiadów.

Rzeczywiście celebrycki salon nie reagował, gdy Figurski i Wojewódzki lżyli Jarosława i Lecha Kaczyńskich. O prezydencie Kaczyńskim Figurski w 2009 r. na antenie Eska Rock mówił – po angielsku – udając dziennikarza BBC: „Mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski, Lechem Kaczyńskim".

Reklama
Reklama

Dlaczego celebryci – prywatnie i półprywatnie komentując i oceniając osoby, z których poglądami się nie zgadzają – coraz częściej uciekają do rynsztokowego języka?

– Świadczy to o niskiej kulturze ludzi, od których oczekujemy większej ogłady. Można tylko nad tym ubolewać, bo obniża to poziom debaty publicznej – komentuje dr Ireneusz Siudem.

Publicysta „Uważam Rze" i „Faktu" Łukasz Warzecha sprawę ocenia znacznie mocniej.

– Okazuje się, że wielu ludzi z mediów zwanych niekiedy prorządowymi nie stać na finezję, dowcipne  riposty, szybko tracą równowagę i nadrabiają agresją – mówi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama