Reklama

Błaszczak: Sawicki ministrem? To ponury żart

To on odpowiadał za aferę taśmową, za nepotyzm w Elewarrze, za nadużycia w ARiMR. Powrót Marka Sawickiego na stanowisko ministra rolnictwa to ponury żart - mówi Mariusz Błaszczak

Publikacja: 14.03.2014 09:34

Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Według szefa klubu PiS, wskazanie Marka Sawickiego jako nowego kandydata PSL na ministra rolnictwa świadczy o tym, że powodem dymisji ministra Kalemby był konflikt wewnętrzny w partii.

- Wygląda to wszystko w ten sposób, że konflikt wewnętrzny w PSL-u doprowadził do zmiany ministra. To byłby jakiś ponury żart swoją drogą, gdyby to Marek Sawicki został znowu ministrem rolnictwa - mówił Błaszczak w radiowej Jedynce. Przypomniał, że Sawicki, który był już ministrem, odszedł w 2012 r. w wyniku afery taśmowej, która ujawniła nepotyzm w spółkach związanych z resortem rolnictwa.

- Odszedł w atmosferze skandalu związanego z ujawnieniem taśm pokazujących kumoterstwo, nepotyzm w Elewarrze, a jeszcze przecież dodatkowo prasa pisała obszernie na temat raportu z przeprowadzonej kontroli przez kancelarię premiera Donalda Tuska mówiącego o nadużyciach w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - wyliczał Błaszczak.

Według polityka, za obecną sytuację rolników, którzy nie mogą sprzedać swojej wieprzowiny w związku z obawą przed "afrykańskim pomorem świń", odpowiada nie tylko minister rolnictwa, lecz cały rząd.

- Minister Kalemba wczoraj na konferencji prasowej mówił, że rząd przyjął zasady działania w tej sprawie, a on nie otrzymał wsparcia ze strony rządu. A więc to nie tylko minister Kalemba jest odpowiedzialny za to, że rolnicy tracą dochody, że rolnicy stoją na skraju bankructwa, ale cały rząd - powiedział.

Reklama
Reklama

Zdaniem Błaszczaka obecny kryzys to wynik błędnej dycyzji o wyznaczeniu zbyt dużej strefy buforowej na terenie, gdzie znaleziono dziki zarażone chorobą.

- Można było wyznaczyć strefę dziesięciokilometrową obejmującą jeden powiat, a nie strefę czterdziestokilometrową obejmującą kilka powiatów i kilka województw, to po pierwsze. Po drugie należało wprowadzić takie działania, które spodziewany atak ze strony Rosji - powiedział polityk PiS.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama