Reklama
Rozwiń
Reklama

Przemoc w kolejnej zerówce?

Prokuratura w Ostródzie bada czy nauczycielka zerówki w Łukcie znęcała się nad uczniami.

Aktualizacja: 19.05.2015 15:21 Publikacja: 19.05.2015 15:08

Zespół Szkolno-Przedszkolny w Łukcie pod Ostródą

Zespół Szkolno-Przedszkolny w Łukcie pod Ostródą

Foto: materiały prasowe

Takie zawiadomienie złożył dyrektor Zespołu Szkolno–Przedszkolnego z Łukty, którego zaalarmowali rodzice dwóch uczennic klasy zero.

– Z ich zawiadomienia wynika, że nauczycielka miała ciągnąć dzieci za włosy, popychać je, wyzywać – wylicza Anna Fic, rzecznik warmińsko mazurskiej policji.

Po otrzymaniu zawiadomienia prokuratura wszczęła śledztwo z art. 207 kodeksu karnego czyli fizycznego i psychicznego znęcania się nad uczniami.

Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. – Sąd przesłuchiwał dzieci do tej sprawy – opowiada policjantka.

Anita Kniga-Węzik, rzecznik prokuratury w Elblągu, której podlega jednostka w Ostródzie mówi, że wciąż trwają czynności procesowe i gromadzony jest materiał dowodowy.

Reklama
Reklama

– Po zebraniu dowodów prokurator prowadzący to postępowanie zdecyduje o dalszych krokach – zapowiada prok. Kniga-Węzik.

Na razie nauczycielka pracuje normalnie. – Aby ją zawiesić muszę mieć ku temu podstawy wynikające z Karty Nauczyciela. Wobec niej wszczęto postępowanie dyscyplinarne, ale został zawieszone na czas śledztwa – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Wojciech Paliński, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łukcie.

Podkreśla, że o sprawie powiadomił odpowiednie organa prokuraturę, rzecznika dyscyplinarnego oraz kuratorium. – Wszystko co mogłem zrobić, zrobiłem – mówi dyr. Paliński.

Jedna z uczennic, wobec której nauczycielka miała stosować przemoc została przeniesiona przez rodziców do równoległej klasy, a druga, cały czas chodzi do tej samej.

To już kolejny przypadek dotyczący znęcania się nad uczniami zerówki jaki ujrzał światło dzienne w tym roku.

W kwietniu prokuratura w Oleśnicy na Dolnym Śląsku postawiła nauczycielce ze Szczodrego zarzuty znęcania się nad uczniami.

Reklama
Reklama

Kobieta zdaniem śledczych m.in. zaklejała taśmą usta sześcioletnim uczniom, zastraszała je i nie pozwalała wychodzić do toalety, a zimą otwierała szeroko okno i nie pozwalała dzieciom na ubranie kurtek, podczas gdy sama zakładała okrycie.

Nauczycielce grozi do pięciu lat więzienia. Postępowanie dyscyplinarne wobec niej jest w toku.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama