Reklama
Rozwiń
Reklama

Bunt pracowników TVP Olsztyn

Zamiast pokazać program regionalny, stacja musiała transmitować konferencję premiera. Powód? Większość dziennikarzy nie przyszła do pracy

Aktualizacja: 29.04.2009 13:48 Publikacja: 29.04.2009 01:22

Wczoraj nie ukazał się codzienny program informacyjny nadawany przez olsztyński oddział TVP.

Przez cały dzień w redakcji zastanawiano się, co zastąpi ich pasmo w ramówce TVP 2 o 18. Początkowo miał to być program nadawany przez TVP Warszawa. Ale tuż przed 17 okazało się, że widzowie z Olsztyna i okolic będą oglądać konferencję prasową premiera Donalda Tuska i premiera Włoch Silvio Berlusconiego. Był to wyjątek na skalę kraju. Inne ośrodki regionalne pokazywały w tym czasie własne programy lokalne.

– Od rana było wiadomo, że nie damy rady. Pojawiały się nawet plotki, że zastąpi nas desant z Gdańska – mówi „Rz” jeden z pracowników TVP Olsztyn. Skąd to całe zamieszanie? Wczoraj do pracy w oddziale w Olsztynie przyszło zaledwie dziesięć osób. Byli to w większości pracownicy zatrudnieni na etatach. Nie pojawiło się natomiast ponad 60 osób (dziennikarzy, operatorów i dźwiękowców) świadczących usługi TVP Olsztyn za pośrednictwem zewnętrznej firmy TV Media.

[wyimek]"Zdaniem pracowników program TVP Olsztyn może być zawieszony "[/wyimek]

Ta ostatnia nie porozumiała się z nowym dyrektorem oddziału Robertem Żłobińskim, który nie chciał, by na umowach zatrudnianych pracowników TV Media zarabiała 9 proc. prowizji. Firma nie zgodziła się na obniżenie stawki. Nowej umowy więc nie ma, a wczoraj stara przestała obowiązywać. Ludzie zatrudniani przez TV Media nie stawili się więc w redakcji. W geście solidarności do pracy nie przyszły też osoby świadczące lokalnej TVP usługi w ramach działalności gospodarczej. I praca oddziału została sparaliżowana.

Reklama
Reklama

– Pojawiły się dwie dziennikarki, ale nie było żadnej osoby odpowiedzialnej za montaż – przyznaje jeden z pracowników.

Po południu pojawiła się propozycja, żeby pokazać program z Mazowsza. – To był pomysł wydawców z Warszawy – opowiada „Rz” były pracownik TVP Olsztyn.

Robert Żłobiński nie chciał rozmawiać z nami o kłopotach oddziału. – Pracujemy, by program się ukazał – mówił wczoraj po południu. – To człowiek, który absolutnie nie czuje telewizji. Od rana było wiadomo, że bez ludzi program się nie ukaże – ripostował jeden z reporterów, którzy nie przyszli wczoraj do redakcji.

Olsztyński program lokalny się więc nie ukazał, a widzowie w regionie zobaczyli konferencję premiera.

Dziś sytuacja może się powtórzyć, a program TVP Olsztyn w ogóle może zostać zawieszony. – Negocjacje trwają – zapewnia Żłobiński. Ale według informacji „Rz” wczoraj nie doszło do porozumienia. TV Media chciała dla pracowników gwarancji zatrudnienia do końca 2009 roku. Żłobiński zaproponował jedynie trzymiesięczne umowy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama