Niezwykłe odkrycie: Planeta przeżyła "śmierć" swojej gwiazdy

Astronomowie po raz pierwszy odkryli dowód na istnienie planety krążącej wokół tzw. białego karła - czyli niewielkiego obiektu astronomicznego, który powstaje po ustaniu reakcji jądrowych w gwieździe o małej lub średniej masie - czytamy w magazynie "Nature".

Aktualizacja: 05.12.2019 09:27 Publikacja: 05.12.2019 07:41

Niezwykłe odkrycie: Planeta przeżyła "śmierć" swojej gwiazdy

Foto: stock.adobe.com

arb

W białego karła finalnie zmieni się 97 proc. gwiazd w naszej galaktyce - w tym Słońce.

Dotychczas sądzono, że zanim gwiazda stanie się białym karłem wcześniej spala krążące wokół niej planety, ponieważ w finalnej fazie swojego "życia" powiększa się kilkaset razy i staje się tzw. czerwonym olbrzymem.

Teraz jednak udało się zaobserwować planetę, czterokrotnie większą od swojej gwiazdy, która krąży wokół białego karła (pełen obrót zajmuje jej ok. 10 dni). Kończy to trwające od dwóch dekad debaty na temat tego, czy wokół białych karłów mogą krążyć planety.

Biały karzeł WDJ0914+1914 został odkryty w ramach projektu Sloan Digital Sky Survey, ale planeta krążąca wokół niego - jak twierdzi Boris Gaensicke, główny autor artykułu w "Nature", została odkryta przez przypadek.

- Jeden z współautorów (artykułu), Nicola Gentile Fusillo, przebijał się przez tysiące danych o białych karłach tworząc ich katalog - powiedział Gaensicke w rozmowie z amerykańskim "Newsweekiem". Spośród nich Fusillo miał wytypować kilkaset, na które zwrócił uwagę Fusillo. Ten zainteresował się jedną, w czasie obserwacji której stwierdzono obecność niewielkiej ilości tlenu, co zaskoczyło astronoma.

W efekcie astronomowie zdecydowali się użyć VLT (Bardzo Duży Teleskop) należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego, aby pozyskać więcej danych.

Jak się okazało biały karzeł jest otoczony "dużym dyskiem wodoru, tlenu i siarki. Jeden z współautorów publikacji w "Nature", Matthias Schreiber stwierdził, że mogą one pochodzić z atmosfery ogromnej planety krążącej wokół gwiazdy.

- Nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkaliśmy, było dla mnie jasne, że odkryliśmy niezwykłą gwiazdę - podkreślił Gaensicke.

Planeta krążąca wokół gwiazdy ulega powolnemu niszczeniu - w czasie tego procesu wysokoenergetyczne fotony emitowane przez białego karła pozbawiają planetę wodoru, przez co ciągnie się za nią ogon podobny do ogona komety. W tym samym czasie tlen i siarka - wraz z niewielkimi ilościami wodoru tworzą dysk z gazów otaczający gwiazdę.

Obecność tego dysku pozwoliła stwierdzić obecność planety, ponieważ jego skład przypomina skład planet znajdujących się w Układzie Słonecznym - Uranu i Neptuna.

- Wokół gwiazdy krąży planeta, której nie możemy zaobserwować, ale wykrywamy atmosferę, którą planeta traci. Może być więcej zimniejszych białych karłów, wokół których krążą planety, ale niezbędna jest obecność fotonów, które prowadzą do wyparowania atmosfery, abyśmy mogli znaleźć je w taki sam sposób (jak planetę wokół WDJ0914+1914 - red.) - podkreślił Gaensicke.

Kosmos
Na odległej planecie istnieje życie? Badacze mówią o przełomie: To najsilniejszy dowód
Kosmos
Nowa, „zielona” kometa na niebie. Wiadomo, kiedy będzie najlepiej widoczna
Kosmos
W Drodze Mlecznej odkryto układ dwóch białych karłów. Obiekty są skazane na zderzenie
Kosmos
Pochodzenie i kształt asteroidy, która miała uderzyć w Ziemię, zaskoczyły naukowców
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Kosmos
Doba na Uranie jest dłuższa niż sądzono. Nowe obliczenia naukowców