– To jest prawdziwy dramat tych dzisiejszych czasów, nie pierwszy raz się tak zdarza, że gdy rozmawiam z którymś z partnerów tu w Warszawie i mówię o tym, jak agresywne są zachowania Rosji i jaki to problem stwarza, także dla Polski, właśnie dokładnie w tym czasie Rosjanie postanawiają to udowodnić – mówił Tusk. 

Reklama
Reklama

Donald Tusk ostrzega: Jesień i zima mogą być krytyczne

Premier podkreślił, że ewakuacja przejść granicznych w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę „powoduje i straty, i nerwy”.

– Ta sytuacja każe nam bardzo konsekwentnie działać tutaj w Polsce, współpracować z Ukrainą, ale też ostrzegać partnerów europejskich, że ten czas jest naprawdę trudny. I że trzeba się dobrze przygotować na te najbliższe tygodnie i miesiące. Jesień i zima mogą być rzeczywiście krytyczne – dodał premier. 

Czytaj więcej

Dron odrzutowy Gierań-5 to problem dla Polski. Obrona przeciwlotnicza ma sześć sekund

Tusk mówił też o pożarze na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej. – Polska stara się pomóc tu Ukrainie we współpracy ze SpaceX, tak aby łączność była zapewniona. I mieliśmy dziwne zdarzenie polegające na podpaleniu tej infrastruktury– przyznał premier dodając, że bez 100-procentowej pewności nie chce mówić „co jest sabotażem, co jest wypadkiem”. – Ale to źle wygląda też – dodał. 

Donald Tusk: Wojna powinna się skończyć jak najszybciej

– W sprawie Ukrainy i Rosji mamy (z Bułgarią) oczywisty i wspólny pogląd. Ta wojna powinna się jak najszybciej zakończyć i to nie na warunkach agresora, tylko na uczciwych, sprawiedliwych warunkach, tak aby pokój był trwały – kontynuował Tusk. 

– W tej chwili nie widać dobrej woli ze strony prezydenta (Władimira) Putina i Moskwy w najmniejszym stopniu. To też wiemy – dodał. 

Rankiem Dowództwo Operacyjne dwukrotnie informowało o podrywaniu myśliwców dyżurnych w związku z atakami, które Rosja przeprowadzała na zachodnią Ukrainę. Osoby przebywające na terenach województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymały też alert RCB związany z rosyjskim atakiem.

W nocy dochodziło też do naruszania przestrzeni powietrznej nad Mołdawią w czasie nocnego ataku Rosji na obwód odeski. Na terytorium Mołdawii znaleziono ranem szczątki drona, prawdopodobnie był to dron Gerbera, produkcji rosyjskiej. 

Czeskie wojsko poinformowało 24 września, że w nocy ze środy na czwartek poderwało swoje myśliwce JAS-39 Gripen do bojowego patrolu nad terytorium Polski. „Podczas tej misji nie musieliśmy się uciekać do użycia siły” - czytamy w serwisie X. 

13 września rosyjski bezzałogowiec uderzył w pociąg tuż przy polskiej granicy. Tego samego dnia w osobnym ataku dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. 23 września Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że rosyjski śmigłowiec na 42 sekundy naruszył polską przestrzeń powietrzną w regionie Braniewa przy granicy z obwodem królewieckim.