Z informacji przekazywanych przez kanał ASTRA w serwisie Telegram wynika, że w nocy w Soczi rozległy się liczne eksplozje, a w rejonie miejscowości Sirius doszło do wybuchu pożaru. W miejscowości tej – jak wynika z analiz białego wywiadu – stacjonuje dywizjon obrony przeciwlotniczej, należący do 1721. pułku wchodzącego w skład 51. Dywizji Obrony Przeciwlotniczej. Dywizjon stacjonujący w miejscowości Sirius ma być wyposażony w zestawy S-300 i S-400. 

Do poprzedniego ataku na cele w tym rejonie doszło w maju. Wówczas celem ataku miał być duży radar znajdujący się na wybrzeżu Morza Czarnego. 

Pożar w bazie paliwowej w Kraju Krasnodarskim po ataku ukraińskich dronów

Z kolei rosyjskie władze informują, że w wyniku ataku na Soczi i miejscowość Sirius doszło do pożaru na terenie składu paliw. Ponadto wskutek ataku uszkodzonych zostało kilka budynków mieszkalnych. W kilku miejscach znaleziono szczątki ukraińskich dronów. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach.

W miejscowości Sirius znajduje się baza paliwowa należąca do Łukoilu. Na jej terenie można było składować do 8 400 m3 produktów naftowych. Baza ta była już celem ukraińskiego ataku w lipcu 2025 roku. 

Kilkadziesiąt dronów atakowało w nocy Moskwę. Paraliż podmoskiewskich lotnisk

O nocnych atakach dronów informuje też mer Moskwy Siergiej Sobianin. Z jego wpisów na komunikatorze Max wynika, że w nocy na podejściach do rosyjskiej stolicy strącono 35 dronów. 

Czytaj więcej

Lotniska Moskwy sparaliżowane. Linie lotnicze boją się latać

W związku z atakiem powietrznym działanie zawiesiły w nocy trzy podmoskiewskie lotniska – Domodiedowo, Wnukowo i Żukowskij. W nocy działanie tymczasowo wstrzymywały również lotniska w Magnitogorsku, Kazaniu, Niżnekamsku, Bugulmie, Uljanowsku, Samarze, Penzie i Saratowie. 

Przed kilkoma dniami Wołodymyr Zełenski oświadczył, że „rosyjska przestrzeń powietrzna będzie de facto zamykana”. Ukraiński prezydent ostrzegł przy tym linie lotnicze i pasażerów, że z powodu ukraińskich dronów niebo nad Rosją „staje się całkowicie niebezpieczne”. 

W rosyjskim ataku na Zaporoże ucierpiał budynek mieszkalny

Tymczasem Rosjanie ostrzelali w nocy Zaporoże. Gubernator obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow opublikował nagranie, na którym widać płonący po ataku budynek mieszkalny. Jak dotąd nie ma informacji o ofiarach. 

Celem ataku Rosjan była też Odessa – w ataku na to miasto zginęła jedna osoba, a co najmniej trzy zostały ranne. Mer Odessy Serhij Łysak poinformował, że w ataku na miasto ucierpiały budynki mieszkalne i samochody.