- Okopy porzucają ci, których zmobilizowano siłą i wysłano na front bez dostatecznego przygotowania. Albo ci, którzy się wypalili, bo na wojnie są od samego początku inwazji. Brak rotacji, deficyt przepustek, brak terminu zakończenia służby – w rozmowie z ukraińską służbą BBC anonimowy ukraiński urzędnik wyższej rangi opisuje sytuację.
W pierwszym roku wojny z kilkusettysięcznej armii uciekło mniej niż 10 tys. ludzi. Ale już od 2023 sytuacja zaczęła się pogarszać: ponad 24 tys. dezercji i „samowolek”. Od stycznia do października obecnego roku okopy opuściło 2,5 razy więcej żołnierzy niż w poprzednim, w sumie ponad 60 tys.