Były prezydent i ekspremier Dmitrij Miedwiediew zastanawia się w kolejnym wpisie na Telegramie, co by się stało, gdyby Rosja przegrała wojnę z „neonazistami wraz z ich zachodnimi sponsorami” i wróciła do swoich granic z 1991 roku.
Polityk zauważył, że jego stwierdzenie, że mocarstwo nuklearne nie może przegrać wojny, spotkało się z komentarzami, że nawet Stany Zjednoczone przegrały wojny. "To oczywiste kłamstwo. Nie mówiłem o Wietnamie, Afganistanie ani dziesiątkach innych miejsc, w których Amerykanie prowadzili kolonialne wojny podbojów. Pisałem o wojnach historycznych" - napisał, tłumacząc, że ma na myśli te przypadki, w których stawką jest los samego państwa.