Na początku wojny świat dowiedział się o Buczy i innych miastach Ukrainy, w których Rosjanie mordowali cywilów. Jak dzisiaj wygląda życie na okupowanych terenach?
Terroryzują mieszkańców, zmuszają do przyjęcia paszportów rosyjskich. Osoby, które nie chcą zmieniać obywatelstwa, odcinają od służby zdrowia, blokują im dostęp do pracy i pozbawiają innych praw. Po wysadzeniu Kachowskiej Elektrowni Wodnej odmawiali pomocy ludziom z zalanych terenów, którzy nie przyjęli obywatelstwa rosyjskiego. Na okupowanych terenach nikt nie przestrzega międzynarodowego prawa humanitarnego, a w najgorszej sytuacji znajdują się kobiety i dzieci. Dlatego cały czas apeluję do ludzi, by wyjeżdżali stamtąd, byśmy mogli wyzwolić te tereny.