Krótko po północy w poniedziałek wybrane cele zbrojnych organizacji palestyńskich zostały zaatakowane przy użyciu dronów. Potem do natarcia ruszyło kilkuset żołnierzy izraelskiej armii w pojazdach opancerzonych. To pod osłoną wojskowych helikopterów. W krótkim czasie opanowali teren palestyńskiego obozu będącego praktycznie ubogą i chaotycznie zabudowaną dzielnicą Dżeninu na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Opór palestyńskich bojowników, czyli terrorystów w nomenklaturze izraelskiej, był w sumie niewielki. Jednak w strzelaninach zginęło co najmniej dziesięć osób. Tysiące mieszkańców obozu rzuciło się do ucieczki wraz z pierwszymi eksplozjami.