Reklama

Wyciek dokumentów USA: Na Ukrainie działają zachodnie siły specjalne?

Na Ukrainie mają działać żołnierze zachodnich sił specjalnych - największym ich kontyngentem dysponuje Wielka Brytania - wynika z jednego z niejawnych amerykańskich dokumentów, który został opublikowany w internecie.
Żołnierze brytyjskich wojsk specjalnych

Żołnierze brytyjskich wojsk specjalnych

Foto: Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 413

Departament Sprawiedliwości USA wszczął już postępowanie ws. upublicznienia dokumentów, z których duża część wygląda na dokumenty Pentagonu. Pierwotnie opublikowano je w serwisie Discord, ale od tego czasu dokumenty trafiły na wiele innych serwisów społecznościowych.

Dokumenty są związane z wojną toczącą się na Ukrainie - zawierają m.in. informacje o dostawach zachodniego uzbrojenia dla ukraińskiej armii, szkoleniu ukraińskich jednostek, a także szacunki dotyczące strat obu stron konfliktu.

Z upublicznionych dotychczas dokumentów wynika też, że amerykański wywiad kontroluje swoich sojuszników inwigilując m.in. prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, czy władze Korei Południowej.

Źródło wycieku dokumentów, uważanego za najpoważniejszy tego typu incydent w XXI wieku, pozostaje nieznane.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Korea Płd., Izrael, Zełenski. Ameryka szpieguje wszystkich

Teraz - jak pisze BBC - z dokumentu datowanego na 23 marca wynika, że na Ukrainie działa 50-osobowy kontyngent brytyjskich sił specjalnych. Ponadto na Ukrainie działać ma 17 żołnierzy sił specjalnych z Łotwy, 15 z Francji, 14 z USA i 1 z Holandii.

Z dokumentu nie wynika, gdzie dokładnie działają zachodnie siły specjalne i jakie zadania wykonują.

50

Tylu żołnierzy brytyjskich sił specjalnych ma działać na Ukrainie

Jak pisze BBC upublicznienie dokumentu, z którego wynika, że na Ukrainie obecni są zachodni żołnierze, z pewnością zostanie wykorzystane przez Moskwę, która w ostatnich miesiącach przekonuje, że na Ukrainie walczy nie tylko z wojskami sąsiada, ale także z siłami NATO.

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii nie skomentowało treści upublicznionego dokumentu. We wtorkowym wpisie na Twitterze stwierdziło jedynie, że wyciek niejawnych informacji zawiera nieprecyzyjne dane, a "czytelnicy powinni być ostrożni przy formułowaniu zarzutów, które mogą być szerzeniem dezinformacji".

Reklama
Reklama

Resort obrony Wielkiej Brytanii nie sprecyzował, do których dokładnie dokumentów się odnosi.

Zgodnie z polityką brytyjskiego rządu nie komentuje on działań swoich służb specjalnych.

Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama