Reklama

Nawalny namawia USA i UE do kampanii skierowanej bezpośrednio do Rosjan

"Za równowartość wystrzelenia jednego Javelina otrzymalibyśmy 200 milionów wyświetleń reklam w różnych formatach i przynajmniej 300 000 kliknięć w linki lub przynajmniej 8 milionów wyświetleń filmu z prawdą o tym, co dzieje się na Ukrainie" - pisze Aleksiej Nawalny.
Graffiti z podobizną Aleksieja Nawalnego na budynku w Genewie. "Bohater naszych czasów" - głosi napi

Graffiti z podobizną Aleksieja Nawalnego na budynku w Genewie. "Bohater naszych czasów" - głosi napis

Foto: PAP/EPA,MARTIAL TREZZINI

amk

Aleksiej Nawalny zaapelował do Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, aby za pomocą płatnych ogłoszeń informowano Rosjan o rzeczywistym przebiegu wojny w Ukrainie.

Nawalny nie ma bezpośredniego dostępu do swoich profili w mediach społecznościowych, ale publikuje na nich swoje apele za pośrednictwem prawników i współpracowników.

Opozycjonista uważa, że "specjalna operacja wojskowa", jak inwazja jest nazywana w Rosji, wcale nie jest popierana przez tak wysoki odsetek Rosjan, jak przedstawia to władza poprzez sondaże. "O jakim rzetelnym badaniu mowa, gdy odpowiedź "Nie" na pytanie "Czy popierasz wojnę w Ukrainie", skutkuje 15 latami więzienia?" - pyta Nawalny.

Zauważa też, że władza w ciągu półtora miesiąca zamknęła wszystkie niezależne media, w tym nawet te całkiem "ostrożne".

"Czy byłoby to konieczne, gdyby wojna z Ukrainą rzeczywiście miała takie poparcie?" - pyta więzień Kremla.

Reklama
Reklama

Przyznaje jednak, że "całodobowa propaganda Goebbelsowska na wszystkich kanałach (Putin wydaje ponad 110 miliardów rubli rocznie na propagandę z samego budżetu, a oligarchowie się dokładają), zamykanie niezależnych mediów i blokowanie stron internetowych powoli wykonują swoją pracę".

Czytaj więcej

Ukraina: Brakuje chętnych do kolaboracji z Rosją

Nawalny zauważa, że głównym propagandzistą nie jest telewizja, ale rosyjski gigant IT Jandex i wyszukiwarka o tej samej nazwie - "Wiadomości z ich strony głównej (pełnej bezwstydnych kłamstw) są głównym źródłem informacji dla 41 proc.  populacji" - pisze Nawalny. I cytuje: "Wieśniacy rzucają się ze łzami na szyje naszych żołnierzy. Wszystkie ofiary cywilne to wina bezwzględnych nazistów i wspierającego ich Zachodu. Potrzebujemy tego zwycięstwa, aby ocalić więcej cywilów i zapobiec III wojnie światowej".

Dlatego, pisze Nawalny, Unia Europejska i Stany Zjednoczone powinny za pomocą reklam w mediach społecznościowych "zgnieść" kremlowską propagandę.

Nawet jeśli takie reklamy byłyby kupowane za pełną cenę komercyjną, ich koszt będzie śmieszny w porównaniu z ceną tej wojny - uważa opozycjonista. Jest też zdania, że byłaby to możliwość radykalnego poszerzenia grona odbiorców poprzez bezpośrednią i dobrze ukierunkowaną reklamę, z uwzględnieniem wszystkich możliwości Google'a i Facebooka (Mety).

Czytaj więcej

Holland: Putinowska propaganda to swoista Mein Kampf
Reklama
Reklama

Nawalny wylicza, że wystrzelenie jednego pocisku rakietowego Javelin kosztuje 230 tys. dolarów. "Za te same pieniądze otrzymalibyśmy 200 milionów wyświetleń reklam w różnych formatach i przynajmniej 300 000 kliknięć w linki lub przynajmniej 8 milionów wyświetleń filmu z prawdą o tym, co dzieje się na Ukrainie" - pisze.

"200 milionów wyświetleń dziennie. O potwornych realnych stratach wojska. O jachtach i pałacach tych, którzy wysyłają żołnierzy na rzeź. O masakrze cywilów. O tym, że Ukraina nie jest naszym wrogiem. O rosnących cenach, ubóstwie i sankcjach" - pisze Nawalny. "Powinna to być bezprecedensowa wielka ogólnorosyjska kampania reklamowa. Jak w prawdziwych wyborach. Nasz kandydat Pokój kontra kandydująca wojna Putina. A Pokój musi zwyciężyć. Nie możemy pozwolić na inny wynik".

Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama