Entuzjazm, z jakim Elon Musk poparł wpis senatora z Utah Mike’a Lee na temat konieczności opuszczenia przez Stany Zjednoczone NATO, może wydawać się groźny, zwłaszcza dla takich krajów jak Polska, dla których sojusz jest jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa. Ale spieszę wyjaśnić, że nie jest to ani politycznie, ani w sensie prawnym specjalnie proste. Po pierwsze dlatego, że NATO jest dziełem polityki amerykańskiej i zawsze było jej instrumentem. To prawda, że w największym stopniu budżet sojuszu obciąża podatnika amerykańskiego, ale zarazem trudno kwestionować, że przez dekady NATO było najcięższą (prócz broni jądrowej) amunicją USA w globalnej konfrontacji z wrogami Waszyngtonu. Wyzbycie się tego instrumentu byłoby na dłuższą metę absurdalne, bo zniszczyłoby cały dotychczasowy układ sojuszniczy, ważny zwłaszcza w dobie potencjalnej politycznej konfrontacji z Pekinem.