Reklama
Rozwiń
Reklama

Obama na tarczy

Republikanie odnieśli zdecydowane zwycięstwo w wyborach do Kongresu, bo uczynili z głosowania referendum w sprawie Baracka Obamy.

Publikacja: 05.11.2014 19:41

Odzyskali większość w Senacie i zwiększyli swoją przewagę w Izbie Reprezentantów. Zgodnie z zasadami amerykańskiej polityki przejmą ?teraz przewodniczenie wszystkim komisjom obu izb, czyli będą samodzielnie decydować o tym, ?co i kiedy będzie dyskutowane, ?a potem przyjęte lub odrzucone.

Dla Obamy to w zasadzie koniec prezydentury. Biały Dom będzie miał oczywiście wiele do powiedzenia w sprawach zagranicznych, prezydent będzie mógł wysyłać żołnierzy na misje i samemu jeździć na szczyty, ale w sprawach wewnętrznych – a przede wszystkim wszelkich sprawach związanych z wydatkami państwa – Obama zrobi tylko to, na co pozwoli mu budżet, a ten jest uchwalany przez Kongres.

Dla świata to zła wiadomość. Wszyscy wrogowie Ameryki od Moskwy po Phenian od wtorku nie muszą się już specjalnie przejmować groźbami Waszyngtonu. Prezydent Władimir Putin wie, ?że Obama ma związane ręce, bo Kongres nie pozwoli mu na żadne radykalne działania.

Wygrana republikanów to bowiem wotum nieufności wobec rządów obecnego gospodarza Białego Domu. Republikanie uczynili z oceny prezydentury Obamy główny temat kampanii wyborczej. Rację mają ci analitycy, którzy zwracają uwagę na to, że z obiektywnych powodów Partia Republikańska ?ma w tym roku łatwiej – wybory ?do jednej trzeciej Senatu odbywały się w dużej części w stanach im przychylnych.

Ale to nie zmienia faktu, że Amerykanie powiedzieli we wtorek jasno: polityka Baracka Obamy im nie odpowiada. Kapitał polityczny prezydenta jest na wyczerpaniu. Wiedzą o tym wszyscy jego przyszli rozmówcy, m.in. na szczycie APEC w Pekinie, gdzie Obama ma się ponoć spotkać z Putinem.

Reklama
Reklama

Przez najbliższe dwa lata obie główne partie w USA będą się ustawiać do wyścigu prezydenckiego w 2016 roku. Bez względu na to, kto w nich wystartuje, i demokraci, ?i republikanie będą robić jedynie to, co może pomóc ich kandydatom i podkopać szanse rywala. Na kolejne 24 miesiące Ameryka zajmie się, niestety, głównie sobą.

Komentarze
Czy partię Brauna trzeba izolować?
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Zamach na generała GRU. Rosja chce wbić klin między Polskę a USA
Komentarze
Bogusław Chrabota: Ciszej nad tą trumną? Spór, który spolaryzował Polskę
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Czy ambasador Tom Rose pomoże Włodzimierzowi Czarzastemu budować silną Lewicę?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dyplomatyczne zwarcie ambasadora USA i marszałka Sejmu. Komu szkodzi spór o Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama