Podczas ubiegłorocznego Europejskiego Kongresu Samorządów dużym zainteresowaniem cieszyły się prezentacje partii politycznych dotyczące przyszłości i rozwoju samorządu terytorialnego oraz pomysłów na jego sprawne funkcjonowanie. I trudno się dziwić, bo ta popularność była bezpośrednio związana z przypadającymi na ubiegły rok wyborami samorządowymi.
W wielu wystąpieniach polityków jako gwarancję tej sprawności wskazywano niezależność. Słowo to wielokrotnie odmieniano przez przypadki w różnorodnych kontekstach i obszarach działań samorządów, głównie finansowym. Trudno jednak nie pytać także o to, czy na poziomie dzielnic, gmin i regionów można skutecznie oddzielić wielką politykę od lokalnych spraw.