Wprowadzane w kolejnych chińskich metropoliach lockdowny pandemiczne już zaczęły mocno wpływać na koniunktutrę gospodarczą w Państwie Środka. Restrykcje te objęły już m.in. Szanghaj, czyli największe centrum finansowe Chin i zarazem jeden z ich głównych ośrodków produkcyjnych. Wcześniej dotknęły one wielu przemysłowych miast z delty Rzeki Perłowej.
– Około 193 mln ludzi mieszka na obszarach Chin, które są poddane częściowemu lub całkowitemu lockdownowi. Obszary te odpowiadają za 22 proc. chińskiego PKB. Rynki mogą nie doceniać szkód, jakie przynosi to gospodarce – twierdzi Ting Lu, główny chiński ekonomista banku Nomura.