Już za kilka miesięcy spółki obudzą się w nowej rzeczywistości: zniknie sztywny katalog raportów bieżących, bardziej restrykcyjnym nadzorem objęty zostanie NewConnect, a kary dla emitentów i członków ich władz za naruszanie przepisów drastycznie wzrosną. Jednak najwięcej kontrowersji wywołuje możliwość zniesienia obowiązku publikacji raportów kwartalnych. Wiele wskazuje na to, że do niej nie dojdzie.
„Procedowany obecnie projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie informacji bieżących i okresowych (...) przewiduje m.in. utrzymanie obowiązku sporządzania i przekazywania raportów kwartalnych oraz zasadniczo zniesienie obowiązku przekazywania raportów za ostatni kwartał roku obrotowego" – poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Finansów. Podkreśliło przy tym, że projekt został już poddany uzgodnieniom, konsultacjom publicznym oraz opiniowaniu i że w ich trakcie nie zgłoszono żadnych zastrzeżeń.
Likwidację raportu za IV kwartał postulowała Komisja Nadzoru Finansowego, podkreślając, że spółki i tak muszą publikować raporty roczne. Decyzję Ministerstwa Finansów jako rozsądną określa Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.
– Mając na uwadze przyszłe zmiany przepisów, ale także obowiązujące od początku roku nowe zasady dobrych praktyk, istotne będzie z punktu widzenia inwestorów, aby spółki starały się publikować raporty okresowe w jak najkrótszym terminie od zakończenia danego okresu sprawozdawczego – podkreśla Piotr Cieślak, wiceprezes SII. Dodaje, że pod tym względem niestety nasze spółki mają jeszcze bardzo dużo do zrobienia.
Dyskusyjna jest również jakość raportów. Poważne błędy zdarzają się nawet w sprawozdaniach rocznych. Wśród opublikowanych w 2015 r. problematycznych było 30, czyli 7 proc. wszystkich analizowanych – podaje Komisja Nadzoru Finansowego. Trzeba też jednak odnotować, że rok wcześniej ten niechlubny odsetek był o 2 pkt proc. wyższy.