Jednocześnie zniósł sankcje wobec niektórych firm z rosyjskim kapitałem, którym grozi zamknięcie, bo Rumuni straciliby pracę — pisze Agencja Agerpres. Zdaniem rumuńskiego urzędnika na takie posunięcie jest zezwolenie Komisji Europejskiej.
— Od 28 lutego prowadziliśmy kontrole mające na celu identyfikację osób lub podmiotów, na które nałożono międzynarodowe sankcje. Sprawdziliśmy ponad 2400 osób fizycznych i prawnych. W przypadku 7 firm objętych tymi międzynarodowymi sankcjami , wydaliśmy nakaz zakończenia działalności – powiedział Lucian-Ovidiu Heius podczas konferencji w Bukareszcie, cytowany przez agencję Agerpres.