Reklama
Rozwiń
Reklama

Zaróbmy jeszcze więcej ***

Najpierw poznaliśmy Michaela Glawoggera (kinowa dystrybucja „Śmierci człowieka pracy”). Później Nikolausa Geyrhaltera („7915 km”, „Nasz chleb powszedni”, „Prypeć”, „Rok po Dayton”, „Wyrzuceni na brzeg” pokazane w retrospektywie na ostatnim, 6. Planete Doc Review). Teraz na ekrany wchodzi film Erwina Wagenhofera „Zaróbmy jeszcze więcej”.

Publikacja: 10.09.2009 19:32

„Zaróbmy jeszcze więcej” otwiera nam oczy na fakty, o których istnieniu wygodnie wolelibyśmy nie wie

„Zaróbmy jeszcze więcej” otwiera nam oczy na fakty, o których istnieniu wygodnie wolelibyśmy nie wiedzieć

Foto: against gravity

Austriaccy dokumentaliści trzymają się mocno. Ich twórczość dotyka popularnych w dzisiejszym kinie tematów. Mówi o dewaluacji wartości pracy ludzkich rąk, o rosnącym dystansowaniu się Zachodu od Trzeciego Świata, starają się odkłamać wizję naszej planety, jaką propagują mass media.

Erwin Wagenhofer zaś tropi ukryte przed oczami opinii publicznej ścieżki bankowych inwestycji.

„Zaróbmy jeszcze więcej” otwiera nam oczy na fakty, o których istnieniu wygodnie wolelibyśmy nie wiedzieć. Nasze pieniądze są częścią składową globalnego rynku rządzącego się bezdusznymi prawami interesu – popytu i podaży. By przybliżyć widzom metody jego funkcjonowania, Wagenhofer indaguje wielu rozmówców – m.in. wytwórców bawełny z Afryki, naukowców pracujących na uniwersytetach, ekonomistów, lobbystów, biznesmenów.

Jest dla nas jasne, że reżyser nie popiera polityki Banku Światowego, który czerpie korzyści z zadłużenia państw rozwijających się. Słysząc szwajcarskiego eksperta podatkowego dowodzącego swoich racji – wyższości finansowego zysku nad wartościami ludzkimi – całkowicie przychylamy się do zdania Wagenhofera.

„Zaróbmy jeszcze więcej” bombarduje informacjami, ale to wiadomości potrzebne, a nawet niezbędne, bo pokazują prawdziwy obraz świata.

Reklama
Reklama

[i]Austria 2008, reż. Erwin Wagenhofer [/i]

Film
Berlinale'26. Burza medialna wokół Wima Wendersa. Arundhati Roy odwołała przyjazd
Film
„Ołowiane dzieci” i straszna wizyta Breżniewa. Czy Polacy będą tak witać Putina?
Film
Nie żyje Bożena Dykiel. Te role przyniosły jej sławę
Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama