Tego artysty nie trzeba żadnemu kinomanowi przedstawiać. Od swojego debiutu brawurowym „Roztańczonym buntownikiem” w 1992 roku wciąż zaprasza widzów na kolejne, świetne produkcje. „Romeo i Julia”, „Moulin Rouge”, „Australia”, a wreszcie „Wielki Gatsby” – w każdym filmie udowadniał swoją oryginalność, niestereotypowe spojrzenie na klasykę, umiejętność spojrzenia na współczesność. I wspaniały warsztat. Po zrealizowanym w 2013 roku „Wielkim Gatsbym” na prawie dziewięć lat zniknął z kina, realizując w tym czasie serial „The Get Down” - serial o narodzinach hip-hopu w nowojorskim Bronksie w latach 70. XX wieku.