Ujawniliście się w kolejnej spółce z GPW – Unimocie. Już wcześniej była ona na radarze Tomasza Juroszka, który na platformie X opisuje jeden z portfeli inwestycyjnych. Co zachęciło do dużego zaangażowania?
Jak wiadomo, w 2023 r. spieniężyliśmy akcje w STS Holdingu, część reinwestowaliśmy w podmiot przejmujący, część w inne zagraniczne spółki z branży bukmacherskiej, a część staramy się ulokować m.in. na GPW, na której jesteśmy aktywni od dawna, mamy pakiety w Skarbcu, Quercusie, Decorze i Instalu Kraków. Może najpierw powiem, jakie w ogóle mamy kryteria wyboru spółek z warszawskiej giełdy. Po pierwsze, odpadają firmy z udziałem Skarbu Państwa, bo one są zarządzane politycznie i nieefektywnie. Wybieramy spółki, które mają zdecydowanego właściciela, który przez wiele lat prowadzi biznes – sam lub we współpracy z zarządem – to w polskich warunkach się sprawdza, sami tak prowadzimy Atal. Branża nie ma szczególnego znaczenia – musimy być przekonani do biznesu i rozumieć go. Nie zamierzamy w aktywny sposób uczestniczyć w operacyjnym zarządzaniu, to dla nas inwestycja kapitałowa, interesuje nas udział 5–15 proc.