Formuła 1: kolejne zmiany w przepisach

Dwa najlepsze zespoły sezonu 2007 jako pierwsze zaprezentowały swoje nowe bolidy. Wczoraj w Stuttgarcie pokazano McLarena MP4-23, dzień wcześniej w Maranello zadebiutowało Ferrari F2008.

Aktualizacja: 08.01.2008 08:19 Publikacja: 08.01.2008 03:59

Formuła 1: kolejne zmiany w przepisach

Foto: AFP

Początek roku to tradycyjnie czas wielkich uroczystości, podczas których kibice i dziennikarze mogą po raz pierwszy zobaczyć owoce wielomiesięcznej pracy projektantów. Przy pracach nad nowym samochodem inżynierowie muszą nie tylko uporać się ze słabościami poprzedniego modelu, ale także wziąć pod uwagę zmiany w przepisach.

"McLaren MP4-23 już jest szybszy niż zeszłoroczny model" - Martin Whitmarsh, dyrektor McLarena

W tym sezonie władze Formuły 1 wprowadziły ujednolicony moduł sterujący pracą najważniejszych podzespołów bolidu, takich jak silnik czy skrzynia biegów. Zakazano stosowania układu kontroli trakcji – kierowca nie będzie już mógł polegać na elektronice, automatycznie zapobiegającej poślizgowi kół. Sporym wyzwaniem dla projektantów skrzyni biegów jest nowy przepis dyktujący wytrzymałość tego podzespołu – przekładnia musi wytrzymać cztery kolejne weekendy Grand Prix (sobota i niedziela), a przedwczesna wymiana karana będzie przesunięciem o pięć miejsc do tyłu na starcie.Z zewnątrz najbardziej widoczną zmianą jest podniesienie ścianek kokpitu, aby lepiej chroniły kierowcę w przypadku uderzenia bocznego. Wygląd zewnętrzny obu nowych bolidów ulegnie jeszcze zmianie – w Formule 1 inżynierowie nigdy nie spoczywają na laurach i w ciągu sezonu bezustannie wprowadzają nowe poprawki. – Jeszcze przed pierwszym wyścigiem w Melbourne aerodynamika zostanie zmieniona – przyznał główny projektant Ferrari Aldo Costa.

W poprzednich latach z reguły Toyota jako pierwsza pokazywała swoją broń na nowy sezon. Tym razem palmę pierwszeństwa przejęły dwa najlepsze zespoły z zeszłego roku, czyli McLaren i Ferrari. Na dziobach czerwonych bolidów z Maranello, które w wyścigach poprowadzą Kimi Raikkonen i Felipe Massa, widnieją dumne numery 1 i 2 – to przywilej ekipy, w której startuje zeszłoroczny mistrz świata.

Zespołowo najlepsze było także Ferrari, ale druga siła sezonu 2007 McLaren otrzymała dwa ostatnie numery startowe – 23 i 24. Wszystko za sprawą ciągnącej się przez pół roku afery szpiegowskiej, w wyniku której brytyjski zespół został m.in. pozbawiony wszystkich punktów w klasyfikacji mistrzostw świata konstruktorów.

McLaren chciał zrezygnować z oficjalnej prezentacji swojego samochodu, aby uniknąć kolejnych komentarzy wokół słynnej afery. Pikanterii dodaje fakt, że brytyjski zespół ostatecznie przyznał się do wykorzystania nielegalnie pozyskanych danych ekipy Ferrari przy projektowaniu modelu MP4-23. Złośliwi kibice twierdzą, że w odstępie jednego dnia pokazano publiczności dwa samochody Ferrari – czerwony oryginał i srebrną kopię. Jednak projektanci McLarena oparli się na danych włoskiego zespołu jedynie przy pracy nad nielicznymi podzespołami (m.in. przy układzie hamulcowym) i, aby uniknąć kary ze strony FIA, te części MP4-23 nie będą rozwijane w ciągu sezonu.

Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2008 walka o mistrzowskie tytuły rozegra się ponownie pomiędzy tymi dwoma zespołami. Jest jeszcze za wcześnie na ocenę szans – nowe Ferrari przejechało dopiero 20 okrążeń toru testowego w Fiorano, a pierwsze jazdy McLarena zaplanowano na koniec tygodnia.

Jednak oba zespoły mocno wierzą w sukces. – Raikkonen to faworyt sezonu 2008 – powiedział wiceprezydent Ferrari Piero Ferrari. – Ten samochód będzie lepiej odpowiadał jego stylowi jazdy, a to według mnie było problemem w zeszłym roku – jego styl nie pasował do F2007 i vice versa. Dyrektor zarządzający McLarena Martin Whitmarsh twierdzi: „McLaren MP4-23 już jest szybszy niż zeszłoroczny model”.

Początek roku to tradycyjnie czas wielkich uroczystości, podczas których kibice i dziennikarze mogą po raz pierwszy zobaczyć owoce wielomiesięcznej pracy projektantów. Przy pracach nad nowym samochodem inżynierowie muszą nie tylko uporać się ze słabościami poprzedniego modelu, ale także wziąć pod uwagę zmiany w przepisach.

"McLaren MP4-23 już jest szybszy niż zeszłoroczny model" - Martin Whitmarsh, dyrektor McLarena

Pozostało jeszcze 88% artykułu
Biznes
Trump uderza cłami w Europę. Czy to koniec globalizacji?
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Biznes
Box Too Good To Go, czyli nowy pomysł na ratowanie żywności
Biznes
Amerykanie niezadowoleni z decyzji Brukseli. Urzędnikom Trumpa nie podoba się ReArm Europe
Biznes
Prezes PGZ podał się do dymisji
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Biznes
Magiczny efekt Donalda Trumpa. Nagle znalazły się pieniądze na obronność
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?