– Jeżeli w Polsce mają być ścinane drzewa, to po to, by Polska i jej gospodarka na tym korzystały, a nie, by nieprzetworzone drewno wywozić do Chin, żeby stamtąd wracało w postaci tanich mebli – powiedziała Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. Resort opracował projekt zmian w polskiej branży drzewnej. Przedstawiciele resortu pochwalili się przy tym, może nie bez racji, że liczba spotkań i konsultacji polityki drzewnej w ciągu tego kwartału przerosła liczbę spotkań w tej sprawie z kilku lat poprzedniego rządu.
9 rekomendacji Lasów Państwowych
Ministerstwo po rozmowach z branżą drzewną, ekologami, jak również oczywiście Lasami Państwowymi przygotowało dziewięć rekomendacji.
– Planujemy zwiększenie puli drewna przeznaczonego dla stałych, sprawdzonych, wieloletnich klientów, którzy stale i nie w celach spekulacyjnych współpracują z Lasami Państwowymi – mówiła Paulina Hennig-Kloska. Jej zdaniem to rozwiązanie da firmom poczucie stabilności.
Czytaj więcej
Podczas debaty przedwyborczej w TVP powrócił temat prywatyzacji Lasów Państwowych, dyżurny motyw wielu ostatnich kampanii. Opozycja zgodnie z tradycją odrzuciła ten pomysł. Ale przedsiębiorstwo odpowiadające za leśny majątek Skarbu Państwa drąży wiele innych problemów.
Kolejny pomysł to większe premiowanie przy sprzedaży drewna, które w większym zakresie będzie przetwarzane w Polsce; ci kupcy dostaną lepsze ceny i więcej surowca. – Na jego przetworzeniu w kraju zarabiamy, nie jest naszym celem pracowanie na rzecz gospodarki chińskiej – zauważyła minister, nawiązując do wspieranego przez poprzedni rząd rekordowego eksportu drewna z Polski do Chin. Premię przewidziano także za „proklimatyczną lokalność”, czyli lepsze ceny dostaną kupcy, którzy zadeklarują przerób tego drewna bliżej miejsc pozyskania, by uniknąć nieracjonalnego transportu drewna.