Tak wynika ze wspólnego dziennikarskiego śledztwa „The Insider” i tajwańskiego „The Reporter”. Po rosyjskiej agresji koncerny z Niemiec, Japonii i Szwajcarii - główni dostawcy precyzyjnych maszyn na potrzeby rosyjskiej zbrojeniówki, opuściły ten rynek. Próby zastąpienia zachodnich maszyn produkcją chińską zakończyły się fiaskiem. Chińska produkcja nie spełnia kryteriów jakościowych.
Dlatego jak ustalili dziennikarze, to tajwańskie obrabiarki, tokarki i inne maszyny do obróbki precyzyjnej zastąpiły zachodnią produkcję potrzebną rosyjskiemu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu. Maszyny tego typu są niezbędne przy produkcji detonatorów, broni precyzyjnej i innych wyrobów wojskowych.