W przyszłym tygodniu oczekiwane jest wspólne oświadczenie G7 i KE w tej sprawie. Sprawę jednak komplikuje fakt, że nie wszystkie kraje UE są za tą blokadą. A rosyjski biznes diamentowy jednej tylko firmy Alrosa PJSC wart jest 80 mld dolarów. Z tego źródła także płyną pieniądze do rosyjskiego budżetu i wspierają wydatki na wojnę w Ukrainie.
Niemniej jednak trwają rozmowy na temat wprowadzenia światowych restrykcji. Wcześniej zablokowali je importerzy, wśród nich Belgia. Ich zdaniem wszelkie wysiłki zdadzą się na nic, bo handel i o obróbka przeniesie się gdzie indziej. A stworzenie mechanizmu do śledzenia handlu kamieniami szlachetnymi z Rosji jest praktycznie niemożliwe.