Do momentu uzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. trzej zaborcy prowadzili gospodarkę energetyczną, kierując się własnym interesem.
Wyzwaniem dla nowego państwa było więc nie tylko ujednolicenie rozwijających się w różnym tempie terenów, ale także odzyskanie elektrowni z rąk obcego kapitału. Zająć się tym miała powołana do życia w grudniu 1918 r. spółka Siła i Światło. Dziś śmiało można byłoby ją nazwać pierwszym czempionem energetycznym na odzyskanych ziemiach (była jednym z największych przedsiębiorstw okresu międzywojennego), a podejmowane działania – próbą renacjonalizacji energetycznych aktywów. Do 1939 r. – jak wskazuje Bartłomiej Derski z portalu WysokieNapięcie.pl i współautor książki pt. „Wiek energetyków. Opowieść o ludziach, którzy zmieniali Polskę", Siła i Światło zgromadziła w grupie dziewięć spółek, od zakładów górniczych Silesia, przez producenta kabli, elektrownie, tramwaje elektryczne, po firmę ubezpieczeniową. Łączna wartość inwestycji w okresie międzywojennym przekraczała 160 mln zł, czyli wtedy równowartość ok. 30 mln dol.