Reklama
Rozwiń
Reklama

Ukraina: 14 przypadków koronawirusa, 30 tys. - odry

W tym roku na Ukrainie już 30 tys. osób zostało zarażonych odrą. Zmarło 11 osób, w tym dzieci. Choć przypadków koronawirusa jest jak dotąd tylko 14, zmarły już 2 osoby.

Aktualizacja: 18.03.2020 06:37 Publikacja: 18.03.2020 06:15

Odra jest problemem nie tylko na Samoa, ale też w Europie

Odra jest problemem nie tylko na Samoa, ale też w Europie

Foto: AdobeStock

amk

Z danych podawanych przez ukraińskie władze wynika, że tylko od początku bieżącego roku odrą zaraziło się 30 tys. 500 osób. Więcej niż połowa to dzieci - 17 tys.

Zmarło do tej pory 11 osób. Ostatnią ofiarą jest 9-letnia dziewczynka, która zmarła w sobotę.

Jak dotąd na Ukrainie jest tylko 14 potwierdzonych przypadków koronawirusa, ale zmarły już 2 osoby.

W 2018 roku przypadków odry było w tym kraju 54 tys., 16 osób zmarło.

W 2019 rząd rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię mającą na celu upowszechnienie szczepień. W jej ramach do szkół - głównie na zachodzie kraju, szczególnie dotkniętym odrą - jeździły mobilne zespoły złożone z pracowników służb medycznych, które masowo szczepiły dzieci.

Reklama
Reklama

Jak wynika z kolei z danych UNICEF, do 2016 roku na Ukrainie szczepionkę przeciwko tej chorobie otrzymywało ok. 42 proc. kolejnych roczników.

Przyczyną tak niewielkiego odsetka był brak szczepionek występujący w poprzednich latach, ale też niechęć do szczepień, podsycana przez ich przeciwników w mediach społecznościowych.

W 2018 roku w Europie zanotowano trzykrotny wzrost liczby przypadków odry, w tym większość właśnie na Ukrainie.

Aby uniknąć masowych hospitalizacji i śmierci z powodu odry, WHO zaleca szczepienie 95 proc. wskaźnik szczepień.

Zdrowie
Choroby zakaźne są groźniejsze dla otyłych. Ryzyko śmierci rośnie drastycznie
Zdrowie
Będą podwyżki dla medyków od 1 lipca? Ministerstwo Zdrowia szykuje zmiany
Zdrowie
Będzie nowy zawód medyczny? Plany ministerstwa budzą sprzeciw
Zdrowie
Krajowa Sieć Onkologiczna pod lupą. Dlaczego pacjenci wciąż nie mają równego dostępu do leczenia?
Zdrowie
NFZ nadal nie zapłacił szpitalom za nadwykonania. Konsekwencje mogą odczuć pacjenci
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama