- Chcę powiedzieć bardzo otwarcie, dlaczego nie będę uczestniczył 10 maja w procedurze głosowania przygotowanej przez ministra Sasina i PiS - powiedział Donald Tusk.
Były premier podkreślił, iż celowo unika słowa "wybory". - Sytuacja przygotowana przez rządzących na 10 maja nie ma z wyborami nic wspólnego - ocenił były premier. Jego zdaniem, 10 maja "nie powinniśmy uczestniczyć w tym korespondencyjnym głosowaniu". Według Tuska, pierwszym powodem takiego zachowania jest problem bezpieczeństwa. - Nie ma dzisiaj niestety żadnego powodu, abyśmy mogli zaufać w stu procentach rządzącym kiedy mówią, że coś jest bezpieczne, a coś jest niebezpieczne - stwierdził.