Niemcy mają długą tradycję głosowania drogą korespondencyjną, jest to możliwe od ponad sześciu dekad.
Po raz pierwszy, z powodu epidemii koronawirusa, wybory korespondencyjne (po niemiecku Briefwahl) były jedyną opcją – w ostatnią niedzielę w Bawarii. W drugim pod względem liczby mieszkańców landzie odbywała się wtedy druga tura wyborów lokalnych. Głosowano w miastach, dzielnicach, powiatach, gdzie nie było zwycięzcy w pierwszej turze, którą przeprowadzono 15 marca na tradycyjnych zasadach, czyli przede wszystkim w lokalach, choć już wówczas w Bawarii były setki zarażonych i trzech zmarłych. W czwartek ofiar śmiertelnych było 268 (najwięcej w całym kraju).