Europejska lewica zapowiedziała blokowanie kandydatów PiS na stanowiska szefów i wiceszefów komisji w Parlamencie Europejskim, ale w praktyce w głosowaniach w środę ucierpiała tylko była polska premier. Beata Szydło dostała 21 głosów, 27 osób było przeciw, 2 wstrzymały się od głosu. Głosowanie było tajne, ale arytmetyka jest prosta.
Za Szydło głosowała prawica, a więc przedstawiciele jej własnej grupy politycznej, czyli Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, oraz Europejskiej Partii Ludowej (do której należą PO i PSL) i grupy Tożsamość i Demokracja (której trzon tworzą włoska Liga Północna i francuskie Zjednoczenie Narodowe).