Reklama

Gwiazda "Gry o tron": Płakałam kręcąc ostatnie sceny

Jedna z gwiazd bijącego rekordy popularności serialu "Gra o Tron", Emilia Clarke, która w serialu HBO wciela się w rolę Daenerys Targaryen, przyznała, że uroniła kilka łez podczas kręcenia ostatnich scen ze swoim udziałem w serialu.

Aktualizacja: 11.03.2019 05:12 Publikacja: 11.03.2019 03:42

Gwiazda "Gry o tron": Płakałam kręcąc ostatnie sceny

Foto: HBO

arb

Clarke w rozmowie z Press Association zdradziła również, że po otrzymaniu scenariusza nadchodzącego, finałowego sezonu "Gry o Tron" włóczyła się przez trzy godziny bez celu po Londynie.

Czytaj także:

Jest zwiastun finałowego sezonu "Gry o tron"

Gwiazda "Gry o tron" odmówiła Weinsteinowi

"Gra o tron" będzie miała swój prequel

Reklama
Reklama

- Mogło równie dobrze padać, a ja chodziłabym w deszczu nie wiedząc co ze sobą zrobić - stwierdziła.

Przyznała również, że uroniła wiele łez kręcąc ostatnią scenę ze swoim udziałem w serialu.

Porównując emocje jakie towarzyszyły jej przy kręceniu ostatniej sceny z tymi, które były jej udziałem przy kręceniu pierwszej sceny w serialu, Clarke przyznała, że czuła "taką samą tremę".

Wcześniej Kit Harington, wcielający się w serialu w rolę Jona Snowa przyznał, że czuł smutek podczas kręcenia ostatnich scen serialu, który od lat bije rekordy popularności.

Premiera ósmego, finałowego sezonu "Gry o tron" zaplanowana jest na 14 kwietnia. Ostatni sezon serialu ma liczyć sześć odcinków.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama