Podstawówka wklejona w krajobraz spokojnego warszawskiego osiedla, konkretnie przyległe do niej boisko szkolne, sobotnie popołudnie. Na sąsiednim placu zabaw para kilkulatków krąży między huśtawką a zjeżdżalnią, później bawią się w chowanego pod czujnym okiem mamy i smartfona (mama robi im zdjęcia, wygląda na to, że nagrywa też krótki filmik, jak córka wspina się po pajęczynie ze sznurków). Po tartanie uwija się czterech nastolatków, rozgrywają mecz dwóch na dwóch do jednej bramki (przy drugiej bramce inna ekipa ćwiczy karne). W tle życie toczy się leniwie: sąsiedzi spacerują z psami, ktoś taszczy zakupy, ojciec z dwójką dzieciaków jadą na rowerach, dziewięciolatki suną na rolkach