W poniedziałek w południe w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym zebrała się senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Po dwóch godzinach burzliwych obrad nowelę przyjęto bez poprawek. A to oznacza, że już jutro dojdzie do głosowania w Senacie a w środę podpisać ją może prezydent. Senatorowie opozycji próbowali zgłaszać poprawki. Przykład? Senator Jan Rulewski (PO) zaproponował sześć poprawek do nowelizacji. Wszystkie zostały jednak odrzucone przez komisję. - Jeśli ta ustawa przejdzie przez Senat i nie daj Bóg zostałaby podpisana przez prezydenta, to oznaczałoby, że w Polsce został domknięty proces podporządkowywania sądów politykom - mówił Bogdan Klich przewodniczący senackiego klubu PO. Wiele zastrzeżeń do ustawy mieli eksperci z Biura Legislacyjnego Senatu. Przestrzegali oni senatorów przed przyjmowaniem piątej nowelizacji ustaw sądowych (w tym SN) w takiej wersji, jaką uchwalił Sejm.