KRS
Zbigniew Łupina, członek Krajowej Rady Sądownictwa i sędzia w Sądzie Rejonowym w Biłgoraju, jest zakażony koronawirusem.
– Mam wynik pozytywny –przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą". Twierdzi, że wie o tym od 13 marca.
Badaniu poddany został cały sąd w Biłgoraju. Jest jednak problem, bo sędzia Łupina brał udział w ostatnim posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa, które odbywało się w Warszawie od wtorku do czwartku w minionym tygodniu (od 10 do 12 marca). Miało ono potrwać do piątku (13 marca), ale Leszek Mazur, przewodniczący KRS, zdecydował o przerwaniu posiedzenia i rozjechaniu się sędziów do domów. Oficjalnego powodu skrócenia posiedzenia nie podano.
Warto pamiętać, że Rada to nie tylko dwudziestka piątka złożona z piętnaściorga sędziów, ministra sprawiedliwości, prezesów Sądu Najwyższego i NSA, posłów i senatorów oraz przedstawiciela prezydenta, ale także obsługa administracyjna (w tym sędziowie) oraz pracownicy biura – ponad 40 osób.
Zapytaliśmy sędziego Mazura, przewodniczącego Rady, czy jest na kwarantannie. – W niedzielę poinformowałem o całej sytuacji osobiście każdego z członków Rady – mówi.
Lista członków KRS została przekazana do sanepidu. Część ma już za sobą decyzję o kwarantannie, inni czekają. On sam unika kontaktu ze światem zewnętrznym.
Maciej Mitera, rzecznik KRS, mówi, że nie ma jeszcze decyzji administracyjnej, ale przebywa w domu od niedzieli.
– Zadziałał rozsądek – zapewnia rzecznik KRS.
Podobnie Wiesław Johann, wiceprzewodniczący KRS, prezydencki przedstawiciel w Radzie.
– Kwarantanny nie mam, ale z domu nie wychodzę – przyznaje sędzia Johann.
Sędzia Joanna Kołodziej- Michałowicz mówi, że od 13 do 27 marca przebywa na kwarantannie domowej. Stosuje się do wszelkich wskazań sanepidu i do ich kontroli. Te odbywają się nawet kilka razy dziennie.
Sędzia Teresa Kurcyusz- Furmanik, także członek KRS, sama objęła się kwarantanną od 13 marca, choć jej przypadek został zgłoszony do sanepidu.
– Nie muszę mieć L-4, żeby zrozumieć, że czas jest wyjątkowy i należy się izolować. Dla dobra nas wszystkich. Mało tego, widzę, że moi przełożeni w sądzie z serdecznością wychodzą mi z pomocą – mówi sędzia Furmanik.
Sędziów, tak jak pozostałych obywateli, dręczą podstawowe pytania.
Na kogo jest nakładana kwarantanna? Na osoby zdrowe, które miały styczność z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem.
Kto nakłada kwarantannę? Państwowy, powiatowy lub graniczny inspektor sanitarny, w formie decyzji administracyjnej.
Na jaki czas jest nakładana kwarantanna? Na 14 dni, licząc od dnia styczności z osobami zakażonymi lub podejrzanymi o zakażenie koronawirusem.
Nie opuszczajmy miejsca kwarantanny przez 14 dni.
Nie spotykajmy się z innymi osobami, a jeśli to niemożliwe, to zachowajmy bezpieczny odstęp wynoszący od 1 do 1,5 metra.
Sytuacja cały czas jest trudna. We wszelkich obszarach działalności występują różne trudności. Musimy pamiętać, że ten wirus nie jest strasznie groźny, jeśli chodzi o jego zjadliwość, kwarantanna musi jednak potrwać 14 dni. Niestety, jest bardziej zjadliwy dla seniorów i osób z chorobami przewlekłymi. Będzie niebezpieczny również dla osób z obniżoną odpornością z przebiegu chorób autoimmunologicznych, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca. Niebezpieczeństwo może stwarzać dla osób po przeszczepach, które przyjmują leki obniżające odporność i przeciwdziałające odrzuceniu otrzymanego organu.
Kontrowersyjny obowiązek odśnieżania publicznych chodników przez właścicieli przylegających do nich nieruchomośc...
Wędkarstwo cieszy się w naszym kraju sporą popularnością. Nie brakuje też osób, które dopiero planują rozpocząć...
W „Poradniku bezpieczeństwa” rząd zachęca do posiadania alternatywnego źródła ogrzewania, które nie działa na pr...
Podobnie jak w ubiegłych latach, w kwietniu 2026 roku seniorzy dostaną dodatkowy zastrzyk pieniędzy. Na ich kont...