Reklama

Premier proponuje wspólny marsz obozu władzy i opozycji

Mateusz Morawiecki, prezes Rady Ministrów, zaapelował do wszystkich formacji politycznych o wspólny marsz 11 listopada w Narodowe Święto Niepodległości. Większość ugrupowań opozycyjnych podchodzi do propozycji z dystansem.

Aktualizacja: 01.09.2018 17:56 Publikacja: 01.09.2018 17:42

Transparent ONR na Marszu Niepodległości w 2016 roku

Transparent ONR na Marszu Niepodległości w 2016 roku

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

– W ten święty, wielki dzień dla całego narodu bądźmy razem. Pójdźmy razem w jednym marszu niepodległości. Jestem pewien, że ci, którzy na tej ziemi walczyli o naszą niepodległość, pragnęliby właśnie tego, bo wiedzieli doskonale, że nie ma cenniejszej rzeczy dla narodu, niż niepodległość. Spełnijmy ich marzenia, żebyśmy byli zjednoczeni w najważniejszych dniach – mówił premier podczas wystąpienia na Westerplatte.

Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, nie odmówił jednoznacznie, ale zapowiedział, że Platforma czeka na decyzje, "które nie pozwolą na kontynuowanie tych ekscesów nacjonalistycznych, antysemickich i rasistowskich, które odbywały się szczególnie rok temu, ale także w poprzednich latach".

Podobne stanowisko zajęła Katarzyna Lubnauer, szefowa Nowoczesnej. - Musimy wiedzieć, jak wyglądają te obchody, czy one rzeczywiście mają charakter włączający, czy wyłączający i czy one rzeczywiście nie przerodzą się w jakąś demonstrację nacjonalizmu, zamiast w manifestację radości z tego, że wtedy udało nam się odzyskać niepodległość - stwierdziła.

Także Władysław Kosiniak-Kamysz, szef Polskiego Stronnictwa Ludowego, był sceptyczny wobec szczerości intencji premiera Morawieckiego. - Od dwóch lat PiS podzieliło społeczeństwo, więc niech nie opowiada, że chce łączyć społeczeństwo, bo zrobił wszystko, żeby je podzielić i ma w tym swój gigantyczny udział - ocenił.

Reklama
Reklama

Najostrzej wypowiedział się Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Do jedynego miejsca, do którego mogą pójść pan premier Mateusz Morawiecki i pan prezydent Andrzej Duda, to Trybunał Stanu i w związku z tym nie mam zamiaru się nigdzie z nimi udawać, nawet 11 listopada – skwitował.

Natomiast Marek Jakubiak, poseł Kukiz'15 i kandydat tej formacji na prezydenta Warszawy, przychylnie odniósł się do słów premiera. - To jest święto narodowe odzyskania niepodległości i prawdę powiedziawszy ja sobie nie wyobrażam, żeby ugrupowania polityczne, czy to opozycyjne, czy rządowe, nie wzięły udziału w demonstracji jedności narodowej - powiedział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama