Sprawa kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich nabrzmiewa w sektorze bankowym od lat i mam wrażenie, że w ostatnim czasie jest tematem numer jeden na liście problemów, które wymagają rozwiązania. Moim zdaniem nadszedł moment, kiedy należy się z tą kwestią zmierzyć systemowo.
Być może uprawniona jest teza, że abuzywność poszczególnych klauzul umownych zawartych w umowach o walutowe kredyty hipoteczne bywa wykorzystywana instrumentalnie w dążeniu do uniknięcia skutków umowy, które stały się dotkliwe dla klientów raczej w związku ze zmianami na rynku walutowym niż wskutek cech abuzywności. Nawet jeżeli tak jest, to rzeczywistość społeczna jest taka, że zostały w ten sposób, również w wyniku rozwoju orzecznictwa, wykreowane oczekiwania, które należy postrzegać w realny sposób, dostrzegając ich możliwe wymierne skutki.