Reklama
Rozwiń
Reklama

Reprywatyzacja paraliżuje obrót lokalami w stolicy

Komisja weryfikacyjna wpisuje coraz więcej ostrzeżeń do ksiąg wieczystych.

Aktualizacja: 19.06.2018 06:36 Publikacja: 18.06.2018 18:49

Reprywatyzacja paraliżuje obrót lokalami w stolicy

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Inwestorzy i właściciele mieszkań w stolicy boją się jak ognia komisji weryfikacyjnej. Każdy jej wpis w księdze wieczystej skutecznie blokuje obrót nieruchomością. Nikt nie chce jej kupić, a banki odmawiają kredytu.

Cena za cudze grzechy

Komisja weryfikacyjna funkcjonuje od roku. Jej celem jest zbadanie przypadków dzikiej reprywatyzacji w Warszawie.

– W tym roku komisja niemal hurtowo zaczęła wpisywać ostrzeżenia do ksiąg wieczystych, w tym niezabudowanych działek. Nie do końca jednak wiadomo, według jakiego klucza to robi – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. – Wprawdzie nieruchomości, których wpisy dotyczą, były w przeszłości objęte reprywatyzacją, ale nigdy, przenigdy ich sytuacja prawna nie budziła wątpliwości – zapewnia dyrektor Płochocki.

Zdaniem PZFD coraz bardziej zaczyna to się odbijać na rynku nieruchomości.

– Banki nie chcą deweloperom ani ich klientom udzielać kredytów. Trudno też znaleźć nabywców na mieszkania, bo potencjalni kupujący boją się, że nieruchomość wróci do miasta – mówi dyrektor Płochocki.

Reklama
Reklama

– Kilka lat temu na Ochocie deweloper zbudował blok i sprzedał wszystkie lokale. A teraz ku zaskoczeniu wszystkich pojawiło się zastrzeżenie w księdze wieczystej. Właściciele boją się, że nie będą mogli sprzedać swoich mieszkań.

W takiej sytuacji znalazł się m.in. mieszkaniec bloku przy ul. Kickiego 4a na Pradze.

– Kilka lat temu kupiłem nowe mieszkanie od spółdzielni mieszkaniowej. Jest nieduże, a powiększyła mi się rodzina – opowiada Michał Kosieradzki. – Chcę je więc sprzedać i kupić większe. Nikt nie chce kupić. Wszyscy się boją. Okazało się, że do księgi wieczystej gruntu komisja weryfikacyjna wpisała ostrzeżenie, że toczy się postępowanie – mówi rozgoryczony właściciel. Według niego to absurd. Nie ma on bowiem nic wspólnego z reprywatyzacją, a ponosi realne straty spowodowane działaniem komisji.

Właściciele mieszkań z Kickiego 4a postanowili więc działać. Wystąpili do komisji o uchylenie ostrzeżenia. Czekają na odpowiedź.

Nie byli jedyni. Do tej pory do komisji weryfikacyjnej wpłynęło 12 skarg.

Ostrzeżenie dla wszystkich

– Ostrzeżenia są po to, by wszyscy mogli się dowiedzieć, że dana nieruchomość była w przeszłości reprywatyzowana i komisja weryfikacyjna może się nią zająć – tłumaczy Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej. – To prawda, po zmianie przepisów ostrzeżeń do ksiąg wieczystych wpisujemy znacznie więcej – przyznaje Sebastian Kaleta.

Reklama
Reklama

W 2017 r. na wniosek komisji w księgach wieczystych warszawskich nieruchomości pojawiło się 18 zakazów zbywania lub obciążania nieruchomości. W tym roku komisja wpisała już do ksiąg 226 zabezpieczeń, z czego 193 to ostrzeżenia o podjęciu czynności sprawdzających lub o toczącym się postępowaniu rozpoznawczym (14). Natomiast w 19 przypadków doszło do wpisania zakazu zbywania lub obciążania działki czy budynku.

– Najlepiej będzie, gdy właściciele mieszkań oraz inwestorzy uzbroją się w cierpliwość i poczekają. Jeżeli się okaże, że zabezpieczenie nie jest potrzebne, wzmianki znikną z ksiąg wieczystych – mówi Sebastian Kaleta.

– W praktyce wygląda to następująco: najpierw wpisujemy wzmiankę o wszczęciu postępowania sprawadzającego. Jeżeli się okaże, że coś budzi wątpliwości, komisja wszczyna postępowanie rozpoznawcze. Kończy się ono wydaniem decyzji, np. zakazującej obrotu nieruchomością, ale nie musi – dodaje Sebastian Kaleta.

Do tej pory komisja w dziesięciu wypadkach wystąpiła do sądów wieczystoksięgowych o uchylenie zabezpieczeń.

Uzasadnione obawy

Prawnicy się nie dziwią, że kupujący mają obawy. Każdy bowiem woli dmuchać na zimne.

– Osoby, która nabywa nieruchomość, gdy w jej księdze wieczystej widnieje ostrzeżenie, nie chroni rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych. Gdyby więc w przyszłości pojawiły się wątpliwości, nie będzie mogła zasłaniać się rękojmią. Grozi jej więc, że straci nieruchomość – mówi adwokat Maciej Obrębski.

Reklama
Reklama

– W wypadku Kickiego sytuacja jest co najmniej dziwna. Budynek nie jest objęty roszczeniami, tylko grunt. Oznacza to, że komisja nie wyda decyzji o zwrocie ani budynku, ani gruntu. Co najwyżej może zobowiązać dawnego właściciela lub handlarza roszczeń do zapłaty odszkodowania miastu – opowiada mec. Obrębski.

Zdaniem Macieja Obrębskiego ostrzeżenie w księdze wieczystej tej nieruchomości jest prawdopodobnie na wyrost.

– Chyba że w tej sprawie jest drugie dno, o którym nie wiemy – zastrzega adwokat Obrębski.

39  decyzji wydała komisja weryfikacyjna w pierwszej instancji

6 razy komisja ustanowiła zarząd nad nieruchomością na rzecz władz Warszawy

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama