Reklama

Mieszkania wyszły z cienia. Ceny galopują

Jak świeże bułeczki sprzedają się domy i działki. Rośnie też popyt na mieszkania. I rosną ceny.

Aktualizacja: 30.06.2021 16:10 Publikacja: 30.06.2021 15:44

Mieszkania wyszły z cienia. Ceny galopują

Foto: Adobe Stock

II kwartał na rynku nieruchomości podsumowuje portal Otodom. Dane wskazują na tendencję wzrostową niemal we wszystkich kategoriach. - W maju ruch w kategorii „domy" był o 42 proc. większy niż rok temu.  Nie słabnie też zainteresowanie działkami. Były wyszukiwane o 80 proc. częściej niż rok temu – wskazuje Jarosław Krawczyk, ekspert Otodomu. - Po poluzowaniu obostrzeń i powrocie do wielu aktywności z cienia budynków jednorodzinnych i działek wychodzą mieszkania. W tej kategorii ruch był aż o 77 proc. większy niż przed rokiem - dodaje.

Hity pandemii

- Ostatnie pandemiczne miesiące silnie wpłynęły na rynek nieruchomości i doprowadziły do sytuacji, której w czasach potencjalnego kryzysu nikt się nie spodziewał – boomu na domy, działki i – w ostatnim okresie – także mieszkania – komentuje Jarosław Krawczyk. - Polacy nie tylko odczuli potrzebę posiadania bardziej komfortowych przestrzeni mieszkalnych, lecz także tęsknotę za zielonym zaciszem własnego tarasu, balkonu czy ogródka. Większa ilość czasu w czterech ścianach, praca i nauka w trybie zdalnym, skłoniły do poprawy warunków mieszkaniowych. W efekcie nastąpił prawdziwy rozkwit zainteresowania domami. Było to szczególnie widoczne w czasie pierwszej i na początku drugiej fali koronawirusa – zwraca uwagę.

Wtedy to, jak mówi ekspert Otodomu, ruch w kategorii „domy" bywał nawet większy od „mieszkań". - Absolutnym przebojem okazały się również działki, kupowane zarówno z myślą o budowie domu, jak i w celach rekreacyjnych – mówi Jarosław Krawczyk. - Urodzaj na rynku nieruchomości w drugim kwartale się utrzymał. Domy wciąż sprzedają się jak świeże bułeczki, co przekłada się na się na mniejszą podaż. O ich popularności świadczy majowy spadek liczby ofert dostępnych w naszym serwisie o 18 proc. (licząc r./r.) a także wspomniany wzrost ruchu. Jeszcze większe wzrosty dotyczyły działek (80 proc.) przy 5-proc. spadku liczby ofert.

Zaczną znikać

Nowością, jak zauważa Jarosław Krawczyk, jest wyraźne zwiększenie zainteresowania mieszkaniami na sprzedaż, które stopniowo wracają do łask. - Mimo że ich wybór jest o 7 proc. większy niż przed rokiem, to prawdopodobnie zaczną wkrótce znikać – przewiduje Jarosław Krawczyk. - Wskazuje na to odnotowany w maju wzrost ruchu w tej kategorii o 77 proc. (r./r.). Wpływ na to bez wątpienia miał powrót do względnie normalnego życia. Nie bez wpływu na zainteresowanie nieruchomościami pozostają stosunkowo tanie kredyty i rekordowo niskie oprocentowanie lokat, co zachęca do zakupu własnego lokum, choćby po to, by uchronić oszczędności przed inflacją. Zwłaszcza że nieruchomości wciąż drożeją, a ich ceny wyprzedzają spadek wartości złotówki.

Rekordowe ceny

W Warszawie na metr nowego mieszkania trzeba wydać średnio 11 tys. zł, a na lokal na wtórnym - już ponad 12,5 tys. zł. - Pięciocyfrowe wartości średnich cen ofertowych za metr nieruchomości dotyczą też m. in. Trójmiasta i Krakowa. Średnia dla całego kraju wyniosła w maju 8510 zł na rynku pierwotnym (wzrost o 13 proc. r./r.) i 8296 zł na rynku wtórnym (wzrost o 7 proc.). Majowe ceny domów także galopują: przeciętnie to już 4,8 tys. zł za metr na rynku pierwotnym (o 13 proc. więcej niż rok temu) i 4,7 tys. zł na rynku wtórnym (wzrost aż o 14 proc.). W Warszawie w ciągu roku średnia cena mkw. domu wzrosła o niemal 1 tys. zł – z 7573 zł do 8502 zł – podaje ekspert Otodomu.

Reklama
Reklama

Dodaje, że prognozy części analityków mówiących o potencjalnym spadku cen przez pandemię okazały się zatem kompletnie nietrafione. - Nie oznacza to, oczywiście, że ceny  będą rosnąć w nieskończoność – mówi ekspert. Podkreśla, że tęsknotę za większą przestrzenią, wyraźną w statystykach Otodomu, szybko zweryfikował rynek i galopujące ceny. - W porównaniu z marcem ubiegłego roku na przełomie maja i czerwca nieco wzrosła liczba poszukujących mieszkań do 40 mkw. (z 32 do 33 proc.) i nieco spadła grupa wyszukujących mieszkań większych niż 80 mkw. (z 8 do 7 proc.). W pozostałych przedziałach zainteresowanie utrzymywało się na podobnym poziomie – podaje ekspert Otodomu.

Również w przypadku domów zwiększyła się liczba wyszukiwań w najmniejszym przedziale, do 100 mkw. (z 57 do 59 proc.), a poszukujących domów większych niż 225 mkw. jest 6 proc., o 1 proc. mniej niż na początku pandemii. - Rynkowe wieści nie omijają poszukujących, widzimy zwiększoną liczbę wyszukań mieszkań w cenach do 500 tys. zł (32 wobec 27 proc. rok temu) kosztem mieszkań do 200 tys. zł (z 17 do 12 proc.) i najpopularniejszego jeszcze w marcu 2020 r. przedziału do 350 tys. zł (z 35 do 26 proc.). Wzrosło też zainteresowanie mieszkaniami droższymi niż 500 tys. zł. Również w przypadku domów wyraźnie widać mniej wyszukań najtańszych nieruchomości, w cenie do 350 tys. zł i rosnące zainteresowanie domami droższymi niż 500 tys. zł – wskazuje Jarosław Krawczyk.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama